21.3.17

Ikonostas. Budowa, znaczenie, symbolika



Podróżując po Polsce w końcu trafimy do cerkwi. I to nie tylko na Podlasiu, Podkarpaciu czy Lubelszczyźnie, także na Kresach Zachodnich i praktycznie w każdym większym mieście znajdują się świątynie prawosławne i greckokatolickie.

Zdradzę Wam jeszcze, że ikona to ten element sztuki i kultury, który chyba najmocniej mnie fascynuje. We wnętrzu cerkwi, ale i w zwykłym muzeum, w którym na ścianach znajdują się ikony, pod czujnym okiem Świętych odczuwam coś, co mogę nazwać roboczo przeżyciami mistycznymi. Nigdzie indziej Sacrum tak mocno do mnie nie przemawia.

Pierwsze co dostrzegamy po przekroczeniu progu świątyni to ikonostas. Ikonostas to ściana pokryta ikonami, oddzielająca sferę sacrum - ołtarzową, od profanum - miejsca przeznaczonego dla wiernych. Ułożenie ikon w ikonostasie oczywiście nie jest przypadkowe, w sztuce cerkiewnej obowiązuje kanon. Bo dla wiernych to nie jest taka zwykła ściana na obrazy. To pewnego rodzaju wykład, historia Zbawienia opowiedziana obrazami. Rozszyfrowanie ikonostasu jest proste, ale bardzo satysfakcjonujące. Jak zbudowany jest ikonostas? Jak go "przeczytać"?

Za przykład posłuży nam ikonostas z 1904 r. ze świątyni w Kwiatoniu w Beskidzie Niskim.

Ikonostas składa się z najczęściej z czterech rzędów (ten typ spotykany jest powszechnie w Karpatach) na załączonym obrazku oznaczonych kolejno cyframi I - IV:


Zacznijmy od samego dołu.
Centralnym punktem rzędu ikon namiestnych (I) są wrota carskie (lit. a), przez które przechodzi kapłan podczas odprawiania nabożeństwa. Ich nazwa wzięła się prawdopodobnie stąd, że raz jeden, w dniu swojej koronacji mógł przez nie przejść także car. Na wrotach przedstawia się najczęściej czterech ewangelistów lub drzewo Jessego. Znajdujące się po prawej i lewej stronie (lit. b) drzwi to z kolei wrota diakońskie - południowe i północne. Te z kolei służą osobom pomagającym kapłanowi.

Na prawo od carskich wrót (z perspektywy patrzącego) znajduje się ikona Chrystusa Nauczającego, w charakterystycznym geście błogosławieństwa (lit.c), na lewo (lit. d) ikona Matki Boskiej z Dzieciątkiem.
Najbardziej skrajna ikona z prawej strony (lit e) to tzw. ikona chramowa - po niej odgadniecie jakie jest wezwanie danej cerkwi. W Kwiatoniu mamy do czynienia ze św. Paraskewą. Analogiczna ikona po lewej (lit. f) przedstawia świętego szczególnie czczonego na danym terenie. Tu jest to św. Mikołaj.
Powyżej (II) widzimy rząd prazdników. Tworzą go niewielkie, kwadratowe lub prostokątne ikony przedstawiające 12 głównych świąt w Kościele Wschodnim. W centrum tego rzędu (lit g) umieszczone jest przedstawienie Ostatniej Wieczerzy, rzadziej mandylionu - wizerunku "nie ręką ludzką stworzonego", czyli odbicia Chrystusa na chuście.

Pod cyfrą III ukrywa się rząd deesis czyli modlitwy o wstawiennictwo. Ikony w nim zamieszczone przedstawiają postaci Matki Boskiej i Jana Chrzciciela, dalej głównych świętych i apostołów, najczęściej dwunastu, zwróconych w stronę ikony Chrystusa  Pantokratora (lit. h) - tronującego władcy wszechświata znajdującej się w centrum rzędu.

Najwyższym rzędem (IV) jest rząd proroków przedstawiający proroków ze Starego Testamentu i Ojców Kościoła. Niewielkie ikony w tym rzędzie najczęściej przybierają formę owalną lub okrągłą.

Ikonostas wieńczy scena Ukrzyżowania (lit. i - tu zasłonięta przez żyrandol, ale zerknijcie poniżej na ikonostas z Krempnej), albo w postaci samego krzyża albo sceny z Chrystusem Ukrzyżowanym i stojącymi koło niego Matką Boską i Janem Ewangelistą.

Ikonostas z Krempnej
Poniżej jeszcze kilka ikonostasów z Bieszczad i Beskidu Niskiego:


Ropica Górna
Owczary



Czarna k. Lutowisk
Istnieją także rozbudowane ikonostasy pięciorzędowe, wtedy oprócz rzędu proroków widzimy także patriarchów ze Starego Testamentu. Mimo kanonu ikonostasy różnią się między sobą - o jego wyglądzie decydują uwarunkowania lokalne, choćby wpływy kulturowe (np. ikonostas z Podlasia jest zwykle mniej rozbudowany niż ten z Łemkowszczyzny) albo stopień zamożności danej społeczności. Mimo to, mając podstawową wiedzę o jego budowie łatwiej przyjdzie nam rozszyfrowanie ewentualnych różnic.

>> Zobacz także: Cerkwie w Beskidzie Niskim

6 komentarzy:

  1. Ja mam podobnie! W ikonach zawsze tkwi wyjątkowy mistycyzm :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ogromne szczęście, kiedy będąc w Lublinie na zamku zwiedziłam wystawę ikon! To jest ten rodzaj sztuki sakralnej, który bardzo do mnie przemawia... Twój wpis mnie zainspirował - w najbliższych dniach wyszperam moje zdjęcia z cerkwi i spróbuję je odnieść do Twoich opisów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W moich okolicach brak cerkwi, stąd i tych wiadomości nie miałam, ale przy zwiedzaniu okolic z takimi świątyniami, będę się uważniej i ze zrozumieniem przyglądać ikonostasom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dario - przeszłaś samą siebie i to nie poboczem! BRAWA - świetny materiał, doskonale uzupełnił moją niekompletną wiedzę (np poboczne ikony f i c - miałem mgliste podejrzenia, ale jakoś do tej pory nie sprawdziłem - teraz już wiem).

    "praktycznie w każdym większym mieście znajdują się świątynie prawosławne i greckokatolickie." - zdanie powyższe w oczywistej oczywistości jest niezgodne z prawda.. w moim Tarnowie nie ma cerkwi... ;-)

    Ps - mam krzyż z San Damiano (św Franciszka) - też po okiem ikon czuję niezwykły mistycyzm wiary, niestety Łacinnicy bardzo wiele mistycyzmu poświecili na ołtarzu "dogadania się" z Reformatami.

    Ps - dopisz koniecznie że ikony się pisze a nie maluje - gdyż to istotne - ikona to SŁOWO Boże a nie obraz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć jestem wyznania rzymsko - katolickiego to wystrój kościołów obrządku wschodniego zawsze mnie fascynował. U mnie na Podlasiu jest mnóstwo cerkwi gdzie można podziwiać artyzm tworzenia/ pisania ikon. Zapraszam do Supraśla, gdzie można czytać ikony w miejscowym muzeum.

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłem w Kwiatoniu oraz wielu innych cerkwiach, ale jeszcze nigdy tak dokładnie ikonostasu nie analizowałem. Jednak mało wiem o prawosławiu...

    OdpowiedzUsuń

TOP