29.6.16

Małe Pieniny na dwa sposoby


Małe Pieniny

Wschodnia część Pienin jest traktowana przez turystów po macoszemu. Konia z rzędem temu kto słyszał o Borsuczynach i Watrisku! Już sama nazwa Małe Pieniny jest jakaś taka lekceważąca. A przecież to tu leży najwyższy szczyt całego pasma Pienin, Wysoka. Położone poza Pienińskim Parkiem Narodowym, z dala od słynnej Sokolicy i Trzech Koron (uzurpatorki tytułu tej najwyższej) Małe Pieniny to fantastyczne miejsce na całodniową wycieczkę i to w dwóch wariantach.



Oba warianty wycieczki warto zacząć u wejścia do rezerwatu przyrody Wąwóz Homole. Dojedziemy tu licznymi busami ze Szczawnicy (spod domu towarowego Halka). Wąwóz długości 800 m, z wartko płynącym potokiem Kamionka jest miejscem nie tylko bardzo malowniczym, ale też tajemniczym. W średniowieczu poszukiwano tu złota i do dziś krążą legendy o skarbach ukrytych w skalnych szczelinach. Bacowie dawniej zaganiali tu owce, pomiędzy wapiennymi ścianami były bezpieczne niczym w zagrodzie.



Ale co najważniejsze, u wyjścia z wąwozu, w Dubantowskiej Dolince znajdują się tzw. Kamienne Księgi. W poziomych skałach zapisano losy każdego człowieka żyjącego na ziemi. Odczytać księgi udało się tylko jednemu człowiekowi, popowi z Wielkiego Lipnika, ale wiedzą się nie podzielił, gdyż Bóg odebrał mu mowę.


Małe Pieniny


Kontynuujemy wędrówkę zielonym szlakiem. Na polanie pod Wysoką znajduje się czynna w lipcu i sierpniu baza namiotowa SKPB. Z daleka widzimy ruiny przypominające średniowieczną warownię. Nic bardziej mylnego. W tym miejscu po wysiedleniu ludności w ramach Akcji "Wisła" juz w końcu l. 40. powstała tzw. wzorcowa bacówka. Zmeliorowano pastwiska, stworzono cały system rynien nawadniających i odprowadzających gnojówkę. W l. 70 w opuszczonej bacówce funkcjonowało schronisko, ale pożar w 1980 r. położył kres wszelkiemu budownictwu w tym miejscu.


Małe Pieniny


Wchodzimy na teren rezerwatu przyrody Wysokie Skałki. Przed nami stroma wspinaczka przez las, aż do skrzyżowania szlaku z niebieskimi znakami. Kierujemy się w prawo, następnie wybieramy szlak czarny na szczyt Wysokiej. Znajdują się tu poręcze i barierki, na samym szczycie jest niewiele miejsca. Ale są widoki bajeczne, przede wszystkim na Tatry Bielskie na pierwszym planie. Gdzieś tam nawet majaczą Rysy i Łomnica.


Małe Pieniny

Małe Pieniny

Małe Pieniny



Schodzimy z Wysokiej tą samą drogą i teraz mamy dwie możliwości do wyboru. Wariant pierwszy to wędrówka niebieskim szlakiem na zachód przez Durbaszkę do Palenicy i dalej, do Szczawnicy, wariant drugi to spacer niebieskim szlakiem na wschód, do rezerwatu Biała Woda.

  Wariant I. Z Wysokiej przez Durbaszkę do Szczawnicy



Trasa: Wysoka (1050 m n.p.m.) - Borsuczyny (939) - Durbaszka (942) - Wysoki Wierch (900) - Szafranówka (742) - Palenica (719) - Szczawnica



Kierujemy się na zachód. Idziemy grzbietem Borsuczyn, wychodzimy z lasu i wkraczamy na rozległe polany na Durbaszce. Otwierają się bajeczne widoki na Gorce, Pieniny, Beskid Sądecki. Do schroniska pod Durbaszką musimy zejść nieco w dół. Schronisko także pierwotnie było wzorcową bacówką, powstałą w latach 1949-1952. Budynek niszczał aż do 1973 r., kiedy to grupa harcerzy zapaleńców zaadaptowała bacówkę do funkcji noclegowych. Dziś to całkiem spory ośrodek, w którym i zjemy i odpoczniemy przed dalszą wędrówką.


Małe Pieniny



Wracamy na niebieski szlak. Idziemy północnym stokiem Wysokiego Wierchu, mijamy wzniesienie o nazwie Rabsztyn. Legenda mówi o znajdującym się tu zamku, może nazwę (prawdopodobnie Krucza Skała) skojarzono z tym na Szlaku Orlich Gniazd? Szlak biegnący przez szczyty o wdzięcznych nazwach Łaźne Skały, Cyrhle, Huściawa jest momentami stromy i myślę, że po ulewnych deszczach pokonanie go mogłoby sprawić nie lada kłopoty. 

Małe Pieniny


Na Szafranówce wybieramy żółte znaki. Wycieczkę można zakończyć na Palenicy, na której funkcjonuje zmodernizowany wyciąg krzesełkowy. My decydujemy się na dalsze zejście żółtym szlakiem. Zejście jest strome, prowadzi wzdłuż funkcjonującej zimą nartostrady. Mijamy potok Grajcarek i po około 30 minutach znajdujemy się w centrum Szczawnicy.


Małe Pieniny


Wariant II. Z Wysokiej przez przeł. Rozdziela do Jaworek



Wysoka (1050) - Smerekowa (1013) - Watrisko (960) - Wierchliczka (964) - przełęcz Rozdziela (803) - rezerwat Biała Woda- Jaworki


To chyba najmniej uczęszczana trasa w Pieninach, mimo wysokiego sezonu, w którym przeszliśmy szlak mijane osoby można było policzyć na palcach jednej ręki. Spod Wysokiej wyruszamy za niebieską farbą w stronę Smerekowej

Małe Pieniny


Szczyt znajduje się po słowackiej stronie (i żeby nie było łatwo, nosi nazwę Vysoka). Z daleka widzimy Watrisko, pionowe skalne urwisko wyróżniające się w krajobrazie. Szlak biegnie tuż obok szczytu, ale z dołu wzniesienie jest zdecydowanie bardziej majestatyczne. 

Małe Pieniny


Za sobą zostawiamy zalesiony szczyt Wierchliczki i schodzimy łagodnie w dół do przełęczy Rozdziela. Stąd widać Pieniny, które lubię. Szerokie polany, stada owiec, zielone, łagodne wzniesienia. Za przełęczą zaczyna się już Beskid Sądecki. My zostajemy w Małych Pieninach, schodzimy żółtym szlakiem w stronę rezerwatu Biała Woda. Pod Smolęgową Skałą całe rodziny pluskają się w potoku, my zaglądamy do bacówki i kupujemy małe co nieco na drugie śniadanie.


Małe Pieniny



Biała Woda wraz z trzema sąsiednimi osadami należała do tzw. Rusi Szlachtowskiej, najbardziej na zachód wysuniętych wsi zamieszkiwanych przez Łemków. Mieszkańców wysiedlono podczas Akcji "Wisła", ale i dziś odnaleźć można ślady po niegdysiejszych mieszkańcach. Mijamy krzyż z wyciętą z blachy postacią Chrystusa i przydrożną kapliczkę.


Małe Pieniny



Dochodzimy do pierwszych zabudowań Jaworek. Wieś zrobiła się ostatnio bardzo modna, może za sprawą Muzycznej Owczarni i jej bluesowych koncertów. Warto też zajrzeć do dawnej cerkwi pw. Jana Chrzciciela. Do Szczawnicy wracamy busem.

Pierwszą z  proponowanych tras przeszłam u progu wiosny, drugą u progu lata. Trudno wybrać, która jest piękniejsza dlatego polecam Wam obie :) Jeśli macie dość tłumów pod Trzema Koronami ucieknijcie w Małe Pieniny!


A o zdobywaniu uzurpatorki porą zimową poczytacie tutaj

9 komentarzy:

  1. Tak! Tak! Ta część polskich gór zdecydowanie zasługuje na większe oklaski, bo widoki są bajecznie urozmaicone, a wyboru szlaków pod dostatkiem. Chyba byłyśmy tam w podobnym terminie, bo widzę, że na zdjęciach drzewa jeszcze bezlistne (ja byłam na weekendzie majowym). A następny wypad planuję właśnie do wąwozu Homole i rez. Biała Woda :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Obie trasy robię co roku, najbardziej lubię wariant z Jaworek na Durbaszkę, i na wschód. Omijam Wysoką i piękną, widokowa trasą w stronę przełęczy Rozdziele. Mało ludzi, super widoki ��

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniej uczęszczane trasy, to mniej ludzi na szlaku i więcej przyjemności w obcowaniu sam na sam z przyrodą. Widoki pokazałaś przepiękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Możesz już ten rzad i konia dla mnie obstalowywać ;-)))))
    Jaworki były przez lata baza wypadową naszej grupy PTTK. Obecnie mnóstwo się tam zmieniło, ale szlaki jeszcze pamiętam.
    Pieniny jak sama nazwa wskazuje nawiązują do spieniania czegoś - pieniących się skał i nie wiem też czy w małych występują tak obfite źródła mineralne. Dla mnie są miejscem ciekawszym, bo mniej tam luda na szlakach, ale zdaję sobie sprawę że jak ktoś wyrywa się raz na dziesięć lat "w góry" to oczekuje aby mu pokazać to samo co na pocztówkach, czyli np. sosenkę malowniczo pod sokolica uwieszoną.
    i to jest sedno problemu. Zresztą lepiej - łazi nas tam na tyle że schroniska i bacówki mają z czego żyć, a tłoku nie ma i jest klimat. tak niech zostanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie miałam tego konia naszykowanego ;)

      Usuń
  5. Ledwo kilka dni temu rozmawialiśmy, że fajnie byłoby wybrać się w Pieniny, a tutaj proszę :) Gotowe opisy tras - zapisuję od razu w zakładkach żeby mi nie umknęło :)
    Trzy Korony to zdecydowanie zbyt tłoczne miejsce. Byliśmy tam parę lat temu...
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki piękny widok na te Tatry, cudowne! Mniejsza ilość ludzi przemawia bardzo korzystnie za tym, żeby kiedyś tam pojechać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz w Pieninach to wybierzcie się właśnie na Wysoką. Przy dobrej pogodzie widoki są nieziemskie

      Usuń
    2. Tak, Tak, Tak (tu wstawić emotikona z kiwającą się główką) ;-)

      Usuń

TOP