23 czerwca

Cerkwie w Beskidzie Niskim. Najpiękniejsze z pięknych



Cerkwie w beskidzie Niskim


Drewniane, łemkowskie cerkwie w Beskidzie Niskim, to jeden z największych skarbów tego kawałka ziemi. Pachnące drewnem, otoczone wiankiem lip, są jak klejnoty wrzucone w krajobraz Beskidu Niskiego. Wpisały się w tę krainę, burzliwe losy współdzieląc z jej mieszkańcami. Choć są podobne, każda jest przecież inna, każda skrywa inne skarby. Wybrać spośród nich najpiękniejszą - nie sposób. Przedstawię Wam tylko mały ułamek tego świata, kilka spośród wielu, które zrobiły na mnie największe wrażenie.



1. Cerkiew św. Paraskewy w Kwiatoniu- rzymskokatolicki kościół filialny



Cerkwie w beskidzie Niskim


Wzniesiona w podręcznikowym, klasycznym typie północno- zachodnim, trójdzielna świątynia pochodzi z XVIII w. Ma przepiękną, harmonijną bryłę z łamanymi dachami pokrytymi gontem. Orientowana, choć podobno ołtarz raczej wskazuje Kair niż Jerozolimę. Wnętrze wypełnia polichromia, w centralnym punkcie znajduje się ikonostas z 1904 r. wykonany przez Michała Bogdańskiego. 

Cerkwie w Beskidzie Niskim


To, co widzimy pod stołem ołtarzowym to odkryty w 2010 r. rząd deesis z XVIII w. pierwotnego ikonostasu. Warto zajrzeć do prezbiterium, znajduje się tam tabernakulum w formie świątyni i płaszczenica- płótno z przedstawieniem Chrystusa spoczywającego w grobie. Świątynia w 2013 r. trafiła na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.



2. Cerkiew Opieki Matki Bożej w Owczarach



Cerkwie w Beskidzie Niskim



Stojąca na końcu świata, w cichutkich Owczarach (do 1947 r. miejscowość nosiła nazwę Rychwałd) świątynia jest jedną z najstarszych łemkowskich drewnianych cerkwi w Karpatach. Najstarsza część, nawa powstała w 1653 r. Prezbiterium i wieżę nad babińcem dobudowano w XVIII w. Budowla jest trójdzielna z łamanym gontowym dachem i hełmami pokrytymi blachą. 

Cerkwie w Beskidzie Niskim


Wewnątrz zachwyca oryginalny, zachowany w całości ikonostas z XVIII w., złocony, nasycony kolorami, z bogata snycerką. Tę cerkiew również uhonorowano wpisem na listę UNESCO. Jest współużytkowana przez parafię grecko- i rzymskokatolicką.

 

3. Cerkiew św. św. Kosmy i Damiana w Bartnem



Cerkwie w Beskidzie Niskim



Cerkiew jest filią Muzeum Dwory Karwacjanów i Gładyszów w Gorlicach. Przysadzistą, wzniesioną w 1842 r. budowlę w typie zachodniołemkowskim wieńczą pozorne latarnie z cebulkami, z zachowanymi resztkami polichromii. We wnętrzu znalazły miejsce spoczynku fragmenty nieistniejących już cerkwi, jak choćby portal wejściowy z Nieznajowej. 

Cerkwie w Beskidzie Niskim


Bartne było słynnym, prężnym ośrodkiem kamieniarstwa i kamienne krzyże twórców z Bartnego usiane były kiedyś po całej okolicy.

 

4. Cerkiew św. św. Kosmy i Damiana w Kotani- rzymskokatolicki kościół filialny



Cerkwie w Beskidzie Niskim



Znajdziecie je na pewno w lapidarium otaczającym tę niewielką świątynię. Wokół cerkwi zgromadzono ocalałe kamienne figury z nieistniejących wsi i cmentarzy. Dalej znajduje się przycerkiewny cmentarz. Sama świątynia, oczywiście trójdzielna i orientowana przeszła gruntowny remont w l. 60 XX w. 

Cerkwie w Beskidzie Niskim


Udało się odzyskać część ikon, które przez długie lata znajdował się w Muzeum Ikon w Łańcucie.



5. Cerkiew Opieki Matki Bożej w Wołowcu- prawosławna cerkiew filialna



Cerkwie w Beskidzie Niskim



I w Wołowcu jest mały koniec świata. Za wsią biegnie droga do nieistniejącej Nieznajowej. Cerkiew otoczona wiankiem drzew wznosi się na niewielkim wzgórzu, za nią także znajduje się cmentarz. Świątynię użytkuje niewielka społeczność prawosławnych, msza odbywa się raz w miesiącu.

Wewnątrz znajdują się polichromie z XIX w. oraz ikonostas będący depozytem Muzeum Ikon w Łańcucie. Miłośnicy tej cerkwi mają zmartwienie- budowla przechyla się coraz bardziej i wymaga gruntownego remontu.

 

6. Cerkiew św. św. Kosmy i Damiana w Krempnej- rzymskokatolicki kościół filialny



Cerkwie w Beskidzie Niskim



Trójdzielna, orientowana, z dwukrotnie łamanym dachem świątynia, fundowana prawdopodobnie w 1782 r. kryje cenny, zachowany w całości ikonostas z XVIII w. odnowiony przez przemyskiego malarza Krasuckiego w 1836 r. 

Cerkwie w Beskidzie Niskim


Nad chórem znajduje się rząd deesis ze starszego, XVII- wiecznego ikonostasu. Mnie urzekło przede wszystkim otoczenie cerkwi- kamienna figura św. Mikołaja, zielona łąka i pasące się na niej krowy.



7. Cerkiew św. Michała Archanioła w Ropicy Górnej- rzymskokatolicki kościół filialny



Cerkwie w Beskidzie Niskim



Ta cerkiew nie jest ani najstarsza, na pewno nie najpiękniejsza. Wybrałam ja przez jej zwykłe, codzienne piękno. Wydaje mi się taka swojska, przyjemna i ludzka. Wewnątrz można wdrapać się na chór, by podziwiać ikonostas z XVIII w. z rzadko spotykanym przedstawieniem św. Onufrego. Wnętrze nakryte jest stropami płaskimi, dość niskie, przez co ikonostas nie zmieścił się w całości. Chrystus Pantokrator jest lekko odsunięty od pionu.




Cerkwie w Beskidzie Niskim



A na koniec bonus - cerkiew w Świątkowej Wielkiej. Takie kolorowe były kiedyś wszystkie łemkowskie cerkwie w Beskidzie Niskim!


Cerkwie w Beskidzie Niskim

Jeśli planujecie wizytę w Beskidzie Niskim poczytajcie także o opuszczonych wsiach i nieistniejących cerkwiach 
A jeśli chcecie zgłębić tajniki sztuki cerkiewnej, poczytajcie także jak zbudowany jest ikonostas

4 komentarze:

  1. Prawie wszystkie widziałem, za wyjątkiem Owczar. Zaskoczyła mnie Świątkowa Wielka, gdy byłem, jeszcze nie miała takich kolorów, ale przez 10 lat wszystko może się zmienić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zupełnie inne cerkwie niż u nas na Podlasiu. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede wszystkim kocham drewno :) Połowę życia mieszkałam w drewnianym domu - dla mnie to materiał idealny. Ciepło i przytulnie w zimie, fajny chłód latem.
    Tego chłodu doznaliśmy we Wołowcu podczas upalnego dnia :)
    Mało wnętrz cerkwi zwiedziliśmy, ale można to nadrobić na wakacjach, bo na Szlaku Architektury Drewnianej kościoły i cerkwie są otwarte, a nawet czekają w nich przewodnicy - świetna sprawa :)
    Piękna wycieczka :)
    Pozdrawiamy, Kasia i Kamil - http://magurskiewyprawy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy się nad tym nie zastanwiałem, ale chyba mój osobisty rnking był by podobny.

    Ciekawostka z tym Rychwałdem, niemieckobrzmiąca nazwa, w sumie nierzadka na Pogórzu.

    Kolejna ciekawostka to malarz Krasucki, czy jest spokrewniony z Krsuckimi ze Zwiernika?
    Sporo materiału do poszukiwań.

    OdpowiedzUsuń

TOP