23.2.16

Karkonosze. Szukając Ducha Gór


Karkonosze to bardzo stare góry. Przede wszystkim geologicznie, bo dźwigają na grzbiecie jakieś 350 mln lat. I w świadomości ludzi to także stare góry. Są obecne w folklorze, w legendzie, w wierzeniach „od zawsze”. Nazywano je Górami Olbrzymimi i Górami Burzowymi. Czy dlatego, że szczyty są tak wybitne, a aura zmienia się jak w kalejdoskopie? Być może. A może miano zyskały przez wzgląd na ich potężnego opiekuna, tajemniczego mieszkańca Karkonoszy, zwanego Rübezahlem, Sowiduchem, Liczyrzepą lub po prostu Duchem Gór?




Na początek chcę Was przestrzec. Wędrując po Karkonoszach nie ważcie się wymawiać na głos imienia Liczyrzepa, bo napytacie sobie biedy. Dlaczego? Już wyjaśniam.



Bohaterem słynnej legendy jest nasz Duch Gór i piękna piastówna świdnicka, Dobrogniewa. Demon porwał pannę, ale ta wzięła się na sposób i zaznaczyła, że nie zgodzi się oddac swemu prześladowcy póki nie policzy on wszystkich rzep w polu. Zajęty matematyką Duch Gór nie zauważył ucieczki sprytnej dziewczyny. Zwano go od tej pory prześmiewczo Liczyrzepą (z niem. rübe- rzepa i zahlen -liczyć).



I chyba ukłuto tę obraźliwą i kpiącą nazwę tylko po to, żeby w sobie lęk przed Władcą Karkonoszy oswoić. Duch Gór nie był nigdy kimś, kogo zwykły śmiertelnik mógł wywieść w pole rzepy.



W rzeczywistości naukowcy wywodzą etymologię miana Rübezahl od kruka, ogona lub po prostu demona. Teorii na ten temat jest bez liku. Bo i Duch Gór to postać bardzo tajemnicza. Z całą pewnością wywodzi się on ze starego rodu, z plemienia Risów, Olbrzymów, którym Karkonosze zawdzięczają swoja niemiecką nazwę- Risengebirge
 

Pomnik Ducha Gór


Kim jest Duch Gór? Mówiąc najprościej, jest władcą i opiekunem Karkonoszy, strażnikiem ukrytych skarbów, patronem dzikiej zwierzyny i pomocnikiem zagubionych wędrowców. Nie jest istotą zła czy złośliwą, jest amoralny, jak Natura. Czasem zsyła niepogody, czasem pomaga odnaleźć zagubiony szlak. Najczęściej ukazuje się w postaci starca, czasem z jelenim porożem na głowie, dlatego niektórzy dopatrują się w nim śladu celtyckiego Boga Cernunnosa lub germańskiego Wotana.



A gdzie Ducha Gór można najłatwiej spotkać?



Na pewno w Szklarskiej Porębie. Na Skwerze Radiowej Trójki, w centrum kurortu znajduje się pomnik przedstawiający najstarszy znany wizerunek Ducha Gór z 1561 r. Postać przypomina pół-zwierzę pół -człowieka z długim ogonem i jelenim porożem na głowie.



Szukając naszego bohatera zajrzyjcie także na ulicę 11 listopada. Tu znajduje się dom braci Hauptmannów, zakupiony przez nich w 1890 r. Młodszy z rodzeństwa- Gerhard, jest zdobywcą literackiej nagrody nobla za całokształt twórczości. Starszy, Carl także był literatem, a przy tym ogromny miłośnikiem wierzeń ludowych. Napisał Księgę Ducha Gór, w której zebrał krążące wśród mieszkańców górskich wiosek opowieści o Rübezahlu. Dom Hauptmannów można zwiedzać, wewnątrz znajdziecie piękne wyposażenie, pamiątki, a także sporo materiału o Duchu Gór. Tak sobie myślę, gdybym miała taki widok z tarasu niewiele zajmowałabym się pisaniem.


Dom Hauptmanów



Będąc w Szklarskiej Porębie nie sposób ominąć skały Chybotek, która wbrew wszelkim prawom logiki chybota się, a nie spada. Podążając od niej szlakiem czerwonym dotrzecie do Złotego Widoku z cudowną panoramą Karkonoszy. Stąd już tylko kilka kroków dzieli nas od tzw. Grobu Karkonosza. Jak chce tradycja, Duch wygoniony przez ludzi, którzy coraz częściej deptali Karkonosze znalazł tu miejsce wiecznego spoczynku. Możecie temu wierzyć, lub nie. Ja nie wierzę.


Chybotek

Grób Karkonosza


Duch Gór nie umarł i łatwo się o tym przekonać przemierzając karkonoskie szlaki. Wdrapcie się na Łabski Szczyt, spójrzcie na Karpacz spod Słonecznika, zdobądźcie kapryśnicę – Śnieżkę i przejrzyjcie w tafli Małego Stawu. A jeśli w środku słonecznego dnia pogoda nagle się popsuje bądźcie pewni, że to Duch Gór pokazuje Wam jedną ze swoich twarzy.


7 komentarzy:

  1. Karkonosze są przepiękne.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  2. Na nasze szczęście, podczas naszego wędrowania po Karkonoszach, Duch Góry był dla nas dość łaskawy i pozwolił nam przejść duży fragment głównej grani Karkonoszy bez kropli deszczu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakoś dwa lata temu na nowo ukochałam Karkonosze, chociaż jestem z Dolnego Śląska i znam je od dziecka. Te góry są naprawdę piękne. Pozdrawiam! A postać Ducha Gór wolę w wersji "brodatej". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chybotek spada bardzo często ale go miejscowi stale podnoszą i na miejsce odkładają żeby turystów wabił ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Karkonosze są przepiękne a historie i legendy - np. ta o Duchu Gór - dodatkowo dodają im uroku. Nie ma to jak usłyszeć trochę legend z ust pani historyk :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam duże zaległości w Karkonoszach i bardzo bym chciała je nadrobić. Czuję się bardzo zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń

TOP