24.11.15

Ziemniak w roli głównej, czyli co zjeść na Suwalszczyźnie

Kuchnia Suwalszczyzny
Bliny
Myślę, że wielu z Was zgodzi się ze stwierdzeniem, że najciekawsze podróże to często te widelcem po talerzu. I dziś chciałam Was w jedną z takich podróży zabrać. Udamy się na północno-wschodni skrawek Polski, by sprawdzić co ma nam do zaoferowania kuchnia Suwalszczyzny. Spróbujemy soczewiaków, kakorów i stuliśćca, i dowiemy się, co jeszcze zjeść na Suwalczyźnie.

Kuchnia Suwalszczyzny jest bardzo specyficzną, i obok kuchni Śląska i Podlasia chyba najbardziej charakterystyczną z polskich kuchni regionalnych. Na jej kształt w głównej mierze wpłynęły dwa czynniki. Pierwszy to położenie. Wystarczy spojrzeć na mapę- widzimy zielono-błękitną mozaikę. To kraina jezior, łąk, lasów i wzgórz. Ziemie nigdy nie były tu urodzajne, rolnictwo na masową skalę nie było opłacalne, a gospodarka opierała się przede wszystkim na hodowli i uprawie warzyw. Dlatego w kuchni regionu królują przetwory mleczne, mięso, ziemniaki i warzywa: kapusta i rośliny strączkowe. Kuchnia Suwalszczyzny to kuchnia konkretna - prosta, tłusta i pożywna.
 
>>Zobacz także:  Suwalszczyzna. 10 miejsc, które Cię zaczarują

Drugim czynnikiem jest położenie krainy na styku kultur. Jak na każdym pograniczu i tutaj wyraźny jest wpływ sąsiadów, szczególnie litewskich i białoruskich. Tu już pachnie wschodem. Tyle tytułem wstępu. Gotowi na degustację?


Król ziemniak - babka, kiszka i soczewiaki




Kuchnia Suwalszczyzny
Babka ziemniaczana
Ci, którzy czytali jeden z moich poprzednich wpisów wiedzą, że ziemniaki mogę jeść zawsze i wszędzie, i może dlatego kuchnia Suwalszczyzny tak szybko przypadła mi do gustu. Bez ziemniaka nie można się tu obejść. Najczęściej pojawia się na stole w postaci dwóch sztandarowych, najbardziej rozpoznawanych dań regionu. Pierwszy to babka ziemniaczana. To po prostu tarte ziemniaki, zwane w gwarze bulwą wymieszane z cebulką, wędzonką i przyprawami, i upieczone w foremce. Druga, kiszka ziemniaczana to podobna masa, tylko zapieczona w jelicie, jak kiełbasa.


Kuchnia Suwalszczyzny
Kiszka ziemniaczana


Ale są jeszcze soczewiaki, czyli połączenie farszu z sacewki- soczewicy, z otuliną w postaci tłuczonych w mundurkach ziemniaków. Ze skwarkami- pycha. Podobnie kakory- takie soczewiaki bez soczewicy. Proste, prawda? A niewiarygodnie pyszne.


Kuchnia Suwalszczyzny
Soczewiaki

Udany duet - bliny i cepeliny



Bulwa bulwą, ale są osoby, które bez mięsa nie wyobrażają sobie obiadu. I dla nich Suwalszczyzna ma wiele do zaoferowania. Przede wszystkim cepeliny szerzej znane jako kartacze. Te kule z surowych tartych ziemniaków, wypełnione farszem z mięsa wieprzowego tradycyjnie podaje się z cebulką i skwarkami. Drugą potrawą godną polecenia są bliny. W suwalskim wykonaniu przypominają placek ziemniaczany z mielonym mięsem.

Wiatr od wschodu - chłodnik i czenaki



Kuchnia Suwalszczyzny
Chłodnik litewski
Wspomniane we wstępie wpływy litewskie dały kuchni suwalskiej chłodnik, znaną także w innych regionach zupę na bazie zsiadłego mleka i ćwikły.

I dały także czenaki. Gdy w restauracji zamówicie tę tajemnicza potrawę otrzymacie gliniany garnuszek. Po otwarciu pokrywki ujrzycie ni to zupę, ni to zapiekankę. Ułożone warstwowo ziemniaki, mięso, warzywa, przede wszystkim kapusta, marchew i fasola tworzą niesamowite połączenie smaku i są potrawą, dla której warto przyjechać na Suwalszczyznę nawet z najodleglejszego kawałka Polski.



Kuchnia Suwalszczyzny
Czenaki

A na deser...sękacz i mrowisko




Sękacz oczywiście! To ciasto - legenda, którego sława wyszła daleko poza wschód Polski. Bo i smak jest niezrównany (właściwie nawet nie wiem jak go opisać) i sposób przygotowania niecodzienny. Otóż, gdy dysponujemy 40 jajami, kilogramem mąki, taką sama ilością cukru i masła oraz litrem śmietany, przyrządzamy ciasto. Przygotowujemy ruszt, nakładamy na ruszt wałek, zapalamy ogień (albo piecyk elektryczny) i polewamy wałek ciastem. I kręcimy, polewamy, kręcimy. I tak ze trzy godziny. W rezultacie otrzymujemy małą choinkę z charakterystycznymi wystającymi „gałązkami”. Ciasto zachowuje świeżość nawet pół roku, ale nie sądze, żeby znalazł się ktoś, kto wytrzyma tyle czasu mając w domu apetyczny sękacz.

Jest jeszcze mrowisko. Ten deser tworzą faworki oblane miodem, posypane makiem lub bakaliami, ułożone w kopkowaty kształt, przypominający mrowisko właśnie. Miałam także okazję spróbować stuliśćca, litewskiego ciasta pieczonego w Puńsku i okolicach. Mówiąc najprościej, jest to makowa masa zawinięta w płatki cieniutkiego drożdżowego ciasta.


To już koniec naszej suwalskiej kulinarnej przygody. Spróbujcie tego wszystkiego „w terenie”. Z czystym sumieniem mogę polecić restaurację Sodas w Puńsku, Skarpę w Sejnach i Pod Jelonkiem w Jeleniewie (pyszny lin w śmietanie!). A może macie swoje kulinarne miejsca na Suwalszczyźnie, albo swoje ulubione potrawy?



7 komentarzy:

  1. Zgoda, zgoda i jeszcze raz zgoda - sam mogę ziemniaki zawsze i praktycznie w każdych ilościach (jak frytek jest mniej niż z kilograma ziemniaków to nawet nie siadam, bo szkoda sobie robić smaku a się nie najeść).

    Zapominasz o naszej galicyjskiej kuchni ze specyfikami takimi jak pischinger (przez prowincjuszy zwane "andrutami" lub "waflami").

    Już mi narobiłaś smaka
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłem, próbowałem, palce lizać. Tak to sugestywnie opisałaś, że chce się wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  3. W Wigrach jadłem identyczny zestaw. Wszystko, co polskie smakuje wyśmienicie. Ależ mi narobiłaś apetytu... Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wstrzemięźliwość mam do tak ciężkiej i tłustej kuchni, ale jak już się zaciągnę aromatem to żadne tam wstrzemięźliwości mnie nie powstrzymają. Zaczęłam bym od chłodnika. Chłodnik bardzo lubię i tak szczerze to sporo takiej kuchni nie smakowałam. Może dlatego ze ten region kraju nie jest mi znany.
    Czas to nadrobić! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety ten region kraju jest mi nieznany...muszę to zmienić, koniecznie:( Zachęciłaś mnie do spróbowania wszystkich tych dań!

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecamy kartacze - takie jakby kluchy z odciśniętych zmielonych ziemniaków z mięsem w środku. Pyszne, zdrowe i pożywne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam kolejny powod zeby jechac na Suwalszczyzne .... ziemniaki uwielbiam w kazdej postaci, a jeszcze z soczewica to juz wogole...

    OdpowiedzUsuń

TOP