24.10.15

Wyspa Wolin. Poradnik dla znudzonych plażą


Co zobaczyć na Wolinie

Na plaży fajnie jest. Być może. Ja niestety należę do osób, które plaży nie znoszą. Owszem, miło jest pogrzać się na gorącym piasku, zjeść ziemniaka na patyku i  popatrzeć na ludzi i parawany, ale przez dwie godziny. I nie dwie w ciągu dnia, ale dwie podczas całego urlopu. Siedzenie na plaży mnie nudzi. Natomiast Morze Bałtyckie uwielbiam, nawet gdy wieje i leje. Mamy nieprawdopodobne szczęście, że nad naszym morzem jest tyle do robienia. Co dokładnie? Oto poradnik dla osób, które mają przed sobą, powiedzmy, pięć dni i chcą je spędzić inaczej niż w przyjemnym cieple plaży. Zaczniemy od zachodnich krańców wybrzeża. Dziś zabieram Was na naszą największą Wyspę. Co zobaczyć na Wolinie?


Wolin, największa polska wyspa, w 1960 r. w dużej części została objęta Wolińskim Parkiem Narodowym (strona Parku pod tym linkiem). Słynie z klifów, bielików, Wikingów i Międzyzdrojów. To wszystko jeszcze przed nami. Na bazę wypadową polecam miejscowość o wdzięcznej nazwie Wisełka. Jest tu kameralnie, nie tak tłoczno, a i lody, i gofry są jak najbardziej dostępne. Miejscowość jest pięknie położona nad jeziorem o tej samej nazwie, po którym popływać można na kajakach i rowerkach wodnych. W bukowym lesie ukryta jest latarnia morska Kikut, nieudostępniona do zwiedzania, ale bardzo malowniczo położona. Na dłuższy spacer można podążyć aż do jeziora Czajcze z położonym nad nim grodziskiem i Wydrzym Głazem, który podobno nazwę wziął od bawiących się na nim zwierząt. To wszystko w Wisełce. Wyruszmy jednak dalej.


Wisełka- Międzyzdroje. Spacer dziką plażą




Co zobaczyć na Wolinie

Zaczniemy od spaceru, i to nie byle jakiego, bo prawie dziesięciokilometrowego. Z plaży ruszamy czerwonym szlakiem nadmorskim i wędrujemy wzdłuż morskiego brzegu na zachód. Mimo, że  to szczyt sezonu oprócz nas na szlaku nie ma żadnych wczasowiczów. Po piasku biegają ostrygojady, piaskowce i biegusy a mewy siodłate wyrywają sobie kawałki ryby. Po kilku kilometrach piasek zmienia się w kamienie, przed nami pojawia się głazowisko, zwane piastowskim. Nad nami górują klify- w tym największy na polskim wybrzeżu- Góra Gosań (93 m npm).

Im bliżej jesteśmy celu, tym częściej spotykamy spacerowiczów i kąpiących się. Wreszcie wpadamy w sam środek plaży z całym jej dobrodziejstwem. Proponuję szybko odbić w czarny szlak prowadzący do punktu widokowego na Kawczej Górze. Stąd rozciąga się cudowna panorama wybrzeża, aż po Świnoujście. Idąc dalej za czarnymi znakami trafimy do zagrody pokazowej żubrów, wizyta w której na pewno ucieszy najmłodszych.
 
Co zobaczyć na Wolinie
W Międzyzdrojach

Ale i z Międzyzdrojami musimy się zmierzyć. Wychodzimy na reprezentacyjną Promenadę Gwiazd i porównujemy swoje dłonie z tymi sławnymi dłońmi. Na molo zajadamy lody. Widok stąd na plażę jest... oszałamiający. Dziś w Międzyzdrojach już nic nie zobaczymy, bo chcemy wrócić tą sama drogą. Dla tych, którzy mają dość spacerów- do Wisełki w sezonie kursują liczne busy.

 

Wolin. W złotej Winecie




Będąc na Wolinie nie można nie odwiedzić miejscowości Wolin. Brama do wyspy to miasto bardzo stare, wzmiankowane już w IX w. Tu miała znajdować się legendarna Wineta zatopiona  z powodu chciwości jej mieszkańców, tu leżał Jomsborg, obronny gród Wikingów na południowym brzegu Bałtyku. Dzisiejszy Wolin, choć nieco pusty i senny, stara się pamiętać o swojej przeszłości i oferuje kilka ciekawych miejsc, by się z nią zapoznać.

Co zobaczyć na Wolinie
Absolutnym hitem jest Centrum Słowian i Wikingów. Zrekonstruowano tu z dużą pieczołowitością średniowieczną osadę. Nawet kamienie runiczne są wiernymi kopiami oryginałów, co do jednej runy. W chatach odbywają się warsztaty i pokazy tradycyjnych rzemiosł. Można zmierzyć się z łukiem i mieczem, spróbować zielarstwa i kowalstwa. W skansenie powstała także stocznia szkutnictwa historycznego. A dla głodnych jadłodajnia. Żałuję, że podczas mojej tam bytności pod kuchnią dopiero rozpalano ogień.

Zanim powrócimy do centrum miasta zatrzymajmy się na moście nad Dziwną. Widzimy stąd spichlerze i górujący w panoramie kościół św. Mikołaja. Wolin został zniszczony podczas wojny aż w 70 %. W gruzy obróciły się najpiękniejsze budynki w mieście. To, co widzimy z mostu, to ułamek tego, co moglibyśmy podziwiać do 1945 r.

Co zobaczyć na Wolinie
Centrum Słowian i Wikingów

Drugim miejscem, które trzeba odwiedzić jest Muzeum Regionalne, kryjące za murami prawdziwe skarby. Podziwiamy wyroby z bursztynu, figurki kultowe, w tym posążek Świętowita (jego dużą, drewnianą kopię znajdziecie nieopodal ul. Katedralnej w miejscu, w którym oryginał został znaleziony), brązową biżuterię, a z głośników płyną legendy o wróżebnych koniach, o złotej Winiecie i o krwawych Wikingach.

W Wolinie jest jeszcze jedno miejsce warte uwagi. To rezerwat archeologiczny Wzgórze Wisielców. Prawda, że już sama nazwa przyprawia o dreszcz na plecach? To stare cmentarzysko  (jeszcze widać zarysy kurhanów) i równocześnie miejsce, które przez wieki upodobano sobie do wykonywania egzekucji. Na szczycie wzgórza spotkacie kolejnego słowiańskiego Boga - Trzygłowa. Chętni mogą powrócić po zmroku nad rzekę i w blasku księżyca czekać aż z toni wynurzy się zatopiona Wineta.

 
Co zobaczyć na Wolinie
Wzgórze Wisielców



Świnoujście. Z widokiem na zatokę




Musimy także odwiedzić Świnoujście. Największe miasto w regionie posiada status uzdrowiska, jest przepięknie położone między morzem i deltą Świny i obejmuje swym zasięgiem aż 44 wyspy (!). Żelaznym punktem wizyty w Świnoujściu jest przeprawa na Wyspę Uznam promem osobowo- samochodowym Bielik. Promy w sezonie kursują nieprzerwanie, są bezpłatne, bardzo ładnie widać z nich miasto, dlatego o amatorów pływania w tę i z powrotem przez dobrą godzinę nietrudno.


Co zobaczyć na Wolinie
Latarnia morska w Świnoujściu
My natomiast wybieramy się na latarnię morską, najwyższą na polskim wybrzeżu Bałtyku. Zadzieramy głowy. To będzie ciężki orzech do zgryzienia. Budowla ma 68 m wysokości, a od podnóża do wierzchołka dzieli nas trzysta stopni. Widok ze szczytu w pełni wynagradza poniesiony wysiłek. Przed nami rozpościera się port handlowy, ujście Świny z charakterystyczną białą sylwetką stawy Młyny- jednego z symboli miasta. U stóp latarni widzimy fortyfikacje.

To Fort Gerharda, pruska twierdza strzegąca niegdyś drogi wodnej do Szczecina. Dobrze się zastanówcie zanim przekroczycie jej mury. Gdy weźmie Was w obroty jeden z pruskich kaprali, nie wywiniecie się od musztry! Przyszykujcie się na co najmniej 1,5 godziny doskonałej zabawy. 


Co zobaczyć na Wolinie
Ujście Świny
Wizytę w Świnoujściu staram się zawsze łączyć choć z krótkimi odwiedzinami na Karsiborskiej Kępie, gdzie znajduje się rezerwat społeczny Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. Dla nie-ptasiarzy- piękne koniki polskie (w tym roku przybyło aż siedem źrebiąt).

Co zobaczyć na Wolinie
Na Karsiborskiej Kępie

Turkus i Zielonka




Na dzisiejszą wyprawę wyruszamy z Międzyzdrojów. Wybieramy szlak niebieski, przez tereny Wolińskiego Parku Narodowego. Pierwszym przystankiem, polecanym miłośnikom militariów jest Bunkier- Muzeum na terenie poligonu doświadczalnego wyrzutni V-3 w Zalesiu. Dalsze atrakcje czekają na nas w miejscowości Wapnica. Tu znajduje się Jezioro Turkusowe

Co zobaczyć na Wolinie
Jezioro Turkusowe
Zachwyca kolorem, szczególnie w słoneczny dzień. Myli się ten, kto uważa, że to cud natury. To cud człowieka, zalane stare wyrobisko kopalni kredy. Robimy sobie spacer wokół zbiornika, po czym wracamy na szlak. Docieramy do miejscowości Lubin. To ostatni punkt naszej wyprawy. Ze wzgórza Zielonka rozciąga się przepiękna panorama na cofkę Świny i bagniste wyspy w jej delcie (m.in. znaną już nam Karsiborską Kępę). Jak okiem sięgnąć, aż po horyzont faluje zielono- błękitny krajobraz. Będąc w Lubinie podejdźmy do kościoła. Wokół niego szumi stareńka lipa, nazywana Babki Proszalne. Naprawdę można dopatrzeć się postaci staruszki w jej przysadzistych kształtach.

Co zobaczyć na Wolinie
Ze wzgórza Zielonka
Po powrocie do Międzyzdrojów proponuje jeszcze wizytę w Muzeum WPN. Oprócz spotkania z wypchaną fauną parku mamy szansę zobaczyć puchacza i bielika, herbowego ptaka Parku, wprawdzie w wolierach, ale za to z bliska. Ptaki te nie są zdolne do powrotu do natury i tu, na dachu muzeum znalazły przyjazny kąt.



W drodze powrotnej do Wisełki zatrzymujemy się przy klifie Gosań. Widzieliśmy go z dołu w pierwszym dniu, teraz można przyjrzeć się mu z innej perspektywy.


(Mała porada: Trasa Międzyzdroje- Lubin jest bardzo przyjemna na wycieczkę pieszą ale i rowerową)


Za Dziwną Rzeką - Trzęsacz i Kamień Pomorski




Myślę, że czas opuścić wyspę choć na chwilę. Udamy się ok 30 km na wschód. Wyspę żegnamy w Dziwnowie na moście zwodzonym. Nasz pierwszy przystanek to Trzęsacz. Odkąd usłyszałam o tej wsi na lekcji geografii, chciałam tu przyjechać. Bałam się, że najcenniejszy jej zabytek pochłoną bezpowrotnie morskie fale. Mowa o ruinie gotyckiego kościoła pw. św. Mikołaja. Obecnie została po niej jedna ściana, a kiedyś budowla wznosiła się prawie 2 km od morza! Jesienne sztormy rok po roku zabierały kawałek brzegu, aż sięgnęły budowli. Proces niszczenia został zahamowany przez budowę betonowych opasek. Czy na zawsze? Nie wiadomo. Według legendy pod posadzką kościoła spoczęła córka Boga Morza. Ojciec sukcesywnie niszczy świątynię, by odzyskać ukochane dziecko. Może mu się to udać.

Co zobaczyć na Wolinie
Ruiny kościoła w Trzęsaczu
Z Trzęsacza tylko kilka kilometrów dzieli nas od Niechorza, w którym znajduje się kolejna latarnia morska. Wspinamy się po dokładnie 204 stopniach i mamy okazję podziwiać panoramę wybrzeża. U stóp latarni znajdują się kolejne, tylko dużo mniejsze. Jeśli chcecie zaliczyć” wszystkie latarnie morskie polskiego wybrzeża, wybierzcie się do Parku Miniatur Latarni Morskich w Niechorzu.
Co zobaczyć na Wolinie
Latarnia morska w Niechorzu

Co zobaczyć na Wolinie
Z latarni morskiej w Niechorzu
Wycieczkę kończymy w Kamieniu Pomorskim. Tu warto zostać na dłużej. Zwiedzanie miasta zaczynamy od Bramy Wolińskiej z XIV w. (wewnątrz znajduje się, jak przystało na Kamień- Muzeum Kamieni). Stare Miasto bardzo ucierpiało w czasach II wojny światowej. Niestety, w l. 60. zabudowano je blokami mieszkalnymi, co bardzo zaburzyło estetykę. Wyróżnia się gotycki ratusz, kamienice w rynku i kościół Wniebowzięcia NMP. Najcenniejszym zabytkiem miasta, specjalnie dla którego warto przyjechać do Kamienia Pomorskiego jest konkatedra św. Jana Chrzciciela

Co zobaczyć na Wolinie
Katedra św. Jana Chrzciciela w Kamieniu Pomorskim

Romańsko-gotycka budowla, z bardzo charakterystyczną wieżą początkami sięga XII w. Wnętrze świątyni jest surowe, ale bardzo cenne. Na ścianach średniowieczne polichromie, w prezbiterium śpią cicho pomorscy Gryfici. Cenne są zwłaszcza organy z XVII w. Po licznych naprawach instrument został przywrócony do użytku, w rezultacie w doskonale akustycznej świątyni odbywają się koncerty. Wspinamy się po schodkach do skarbca. I tu spotykamy wikińskie ślady- w postaci kopii relikwiarza św. Korduli, licznie ozdobionego runami ręką skandynawskiego mistrza. W mieszczącym się w kapitularzu Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej rozczulają cegły z odbitymi w średniowieczu łapkami psów i kotów. Na końcu trafiamy do wirydarza, chwilę spacerujemy po krużgankach i odpoczywamy wśród zieleni.
 
Co zobaczyć na Wolinie
Organy katedralne


Sami widzicie, że Wyspa Wolin tak obfituje w atrakcje, że na leżenie na plaży już po prostu nie ma czasu!

Lubicie wypoczywać nad Bałtykiem? Zajrzyjcie do Słowińskiego Parku Narodowego, na Mierzeję Helską i nad Zalew Wiślany!

6 komentarzy:

  1. Też należę do osób, które na plaży mogą poleżeć co najwyżej dwie godziny ;) Na wyspie Wolin byłam jeszcze za czasów, gdy wakacje spędzałam z rodzicami. Załapaliśmy się wtedy nawet na Festiwal Słowian i Wikingów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie opisane. Polubiłem wpis od zdania "Siedzenie na plaży mnie nudzi" :-) Jakbym tam sam był. Wisełka to moje ulubione miejsce wypadowe. Uwielbiam drogę, która prowadzi przez las na plażę. A Wydrzy Głaz i grodzisko to już obowiązkowo. W Wisełce, można nawet popływać rowerem wodnym po pobliskim jeziorze. Szkoda, że nie zajechaliście na Chrząszczewską Wyspę, gdzie w wodach Zalewu leży przy brzegu gigantyczny Królewski Głaz. Pozdrawiam i życzę kolejnych włóczęg :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie zajechaliśmy na Chrząszczewską :( Następnym razem! Kurcze, więcej tych znudzonych plażą ;)

      Usuń
  3. Zachęciłaś:) Ten fragment naszego wybrzeża jest mi kompletnie nieznany, najbliżej byłam w Szczecinie, a lata temu w Międzywodziu.
    Siedzenie na plaży ma dla mnie sens tylko wtedy, kiedy jest to 'przerwa w podróży', więcej nas więc, jak widzisz;
    pozdrawiam z Wrocławia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za wycieczka. Sporo miałaś okazję zobaczyć. Do Centrum Słowian i Wikingów się wybieram i wybieram i wybrać się nie mogę:(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłem na wakacjach sześć lat temu - (może więcej) - lokacje pamiętam, kiedyś trzeba tam będzie wrócić, ale już bez dzieciaków i poświęcić cały czas na łażenie po okolicach, bo jeszcze niemało miejsc jadąc samochodem ominąłem.

    OdpowiedzUsuń

TOP