Najnowsze wpisy

23.2.17

Skansen w Kolbuszowej. W krainie Lasowiakow i Rzeszowiaków


skansen w kolbuszowej

Mokry, lutowy poranek. Za oknem mżawka, na ulicy leżą ostatnie pryzmy brudnego śniegu. To chyba nie najlepsza pogoda na wyprawę na wieś? Marzyły mi się chaty w śniegu, strzechy pokryte białym puchem, tymczasem w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej ścieżki pokrywają błotniste kałuże, a z dachów kapie woda. Cóż, wieś to nie tylko nastrojowe, skrzące się w śniegu chaty albo kwitnące jabłonie, to także roztopy i błoto. Zatem nie poddajemy się, zwiedzamy!

21.2.17

Jarosław. Te miejsca warto zobaczyć

Jarosław - warto zobaczyć

Jarosław, miasto powiatowe położone między Rzeszowem i Przemyślem. W XVI i XVII wieku słynęło z jarmarków, jednych z największych w Europie.  Mieszkańcy Jarosławia handlowali ze Wschodem i Zachodem, spławiali towary do Gdańska, bogacili się, budowali okazałe siedziby i gmachy. Do miasta spędzano tysiące koni i bydła, sprowadzano egzotyczne tkaniny i korzenie, handlowano jedwabiem i futrami. Przez cztery tygodnie jarmarku do niespełna 3 tys. miasta przybywało około 30 tysięcy gości!

14.2.17

Rezerwat Dolina Racławki


Już się tak przyjęło, że gdy większe plany nie wypalają, pogoda nie dopisuje albo nie mamy zbyt dużo czasu w weekend wybieramy się do Parku Krajobrazowego Dolinki Krakowskie i odkrywamy dla siebie kolejną z dolinek. W ostatnią niedzielę do kolekcji dołączył rezerwat Dolina Racławki. 

7.2.17

Regionalna kuchnia świętokrzyska. Tradycyjne przepisy


Regionalna kuchnia świętokrzyska to kuchnia prosta, chłopska, oparta na podstawowych produktach dostępnych w gospodarstwie: kapuście, ziemniakach, mące i mleku. dania miały sycić, a ich przyrządzenie nie mogło zabrać gospodyni zbyt wiele czasu.

2.2.17

Co najbardziej lubię w podróżowaniu? Trzy powody z pobocza drogi


Lubię podróżować. To oczywiste stwierdzenie, gdy prowadzi się bloga o takiej tematyce. Można tu godzinami mówić o pasji, sposobie na życie, hobby, odskoczni od szarej rzeczywistości. Dlaczego lubię podróżować to pytanie raczej z tych głupich, bo przyczyn jest wiele, a niektóre ciężko zwerbalizować.  Lubię poznawać ludzi, przybywać do miejsc, których nie znam i wracać do tych dobrze mi znanych. Lubię się uczyć nowych rzeczy. Ale są trzy rzeczy, może mniej oczywiste, prze które podróżowanie zawsze będzie dla mnie na pierwszym miejscu.

31.1.17

Warszawska Praga. Przewodnik po najciekawszych miejscach

warszawska Praga atrakcje

Warszawska Praga. Podobnie jak krakowska Nowa Huta przez lata owiana była złą sławą. Kto nie musiał, to się tu nie zapuszczał. Dzielnica trwała na uboczu, zachowując własny folklor, oryginalność i autentyczny klimat. Praga rozwijała się po swojemu i nawet dziś, gdy  została "odkryta" dla szerszego grona można odnieść wrażenie, że nadal żyje po swojemu.
Prawy brzeg warszawskiej Wisły ma pewną przewagę nad lewym - przetrwał dwie wojny w prawie niezmienionym stanie. Zatem jeśli chcesz poczuć klimat przedwojennego miasta, doświadczyć czegoś do bólu autentycznego, niezmienionego i żywego - chodź na Pragę!

27.1.17

Zima w Polsce? Kochaj albo rzuć!


Środek zimy. Nawet najwięksi miłośnicy śniegu i mrozu mają powoli dość. I ja też mam kryzys. Z trudem wstaję, odczuwam ciągłe zmęczenie, najprostsze czynności trafiają na listę "do zrobienia w przyszłości". Nawet planowanie podróży mnie nie cieszy. Ba! Najbliższe wyjazdy dopiero szkicują się gdzieś na horyzoncie, od tygodni znajdując się w fazie wegetatywnej. Czy to brak słońca, witamin, smog czy zwykłe zmęczenie?

19.1.17

Opowiem Wam o Nowej Hucie

Nowa Huta
Do tego wpisu przymierzałam się właściwie odkąd powstał blog.  Chociaż nie jestem z Nowej Huty i nigdy tam nie mieszkałam. Przyznam, że do niedawna nawet nie byłam zbyt wielką fanką tej dzielnicy i jestem pewna, że i dziś zabłądziłabym między blokami Willowego i Wandy. 
Zatem dlaczego? Bo dla mnie Nowa Huta to nie jest tylko miejsce na mapie Krakowa. Moja Nowa Huta to tydzień ferii u Dziadków, poranne wyprawy na operetkę do Teatru Ludowego i "Króla Lwa" w kinie Świt. Zakupy w księgarni na pl. Centralnym i spacer Aleją Róż. Kawiarnia Stylowa i wielkie wyprawy z Dziadkiem przez Stalowe i Szkolne nad Zalew. I czarna legenda nowohuckich nożowników. 
Po latach musiałam wrócić do Huty i odczarować ją dla siebie. Powrócić w stare miejsca i odkryć je na nowo. Poczytać, posłuchać rodzinnych opowieści, zrozumieć, spojrzeć na "miasto idealne" oczami osoby dorosłej. I wiecie co? Spodobało mi się.

11.1.17

Bieszczady zimą. Opowieść o mrozie i śniegu

Bieszczady zimą

Bieszczady zimą marzyły mi się od dawna. Połoniny ze śniegiem i oszroniony krzyż na Tarnicy. A prognozy były liche - odwilż, mało śniegu...W duchu modliłam się o prawdziwą zimę. Gdybym wiedziała, że w tamtym momencie mam takie chody gdzieś tam wyżej, prosiłabym o coś innego...

28.12.16

Bucket List, czyli jak dużo mam jeszcze do zrobienia

Tym razem, zamiast planów na kolejny rok postanowiłam stanąć przed innego rodzaju wyzwaniem. Lubię tworzyć listy - mobilizują mnie, a odkreślanie kolejnych punktów sprawia dużo radości. Śledząc inne blogi jestem pod wrażeniem podróżniczych wyzwań ich Autorów.
Czy dla Polski można zrobić ciekawą listę marzeń, skoro i zorza i pływanie z delfinami odpada? ;) Spróbowałam i oto efekt. Przed Wami moja Bucket List - lista rzeczy do zrobienia przed śmiercią.

  1. Przejść Główny Szlak Beskidzki 
  2. Przejść Główny Szlak Sudecki
  3. Przejść polskie Wybrzeże
  4. Przejść Orlą Percią
  5. Zobaczyć żubry i wilki w naturze
  6. Zobaczyć (i usłyszeć przede wszystkim) rykowisko
  7. Przelecieć balonem nad Biebrzą
  8. Spłynąć Narwią na pychówce
  9. Zdobyć wszystkie latarnie wybrzeża
  10. Zobaczyć Puszczę Białowieską w czterech porach roku
  11. Odwiedzić wszystkie miejsca wymienione w Kanonie Krajoznawczym Polski
  12. Zdobyć szczyty Korony Gór Polski
  13. Przepłynąć kajakiem Rospudę i Krutynię
  14. Nauczyć się kaszubskiego i łemkowskiego
  15. Odwiedzić wszystkie polskie parki narodowe
  16. Zaliczyć wszystkie trójstyki granic
  17. Odwiedzić wszystkie skanseny
  18. Zobaczyć świt słońca na jakimś górskim szczycie
  19. Wziąć udział w przepędzie koni w Bieszczadach (szczególnie trudne, bo nie umiem jeździć konno)
  20. Pojeździć pociągami kilka dni, wsiadając i wysiadając na dowolnych stacjach
  21. Iść gdzie nogi poniosą
  22. Zobaczyć wszystkie polskie obiekty wpisane na listę UNESCO
  23. 300 gatunków ptaków w "życiówce"
  24. Spędzić zimę na Suwalszczyźnie
  25. Zobaczyć wszystkie obiekty ze Szlaku Architektury drewnianej w Małopolsce i na Podkarpaciu
  26. Wziąć udział w Akcji Bałtyckiej (obrączkowaniu ptaków na wybrzeżu)
  27. Spotkać szeptuchy na Podlasiu
  28. Przejechać jakiś długodystansowy szlak rowerowy (np. Green Velo)
  29. Zobaczyć obrzędy Święta Jordanu, pielgrzymkę na Górę Grabarkę i pielgrzymkę łodziami do Pucka
  30. Napisać przewodnik/artykuł/książkę
Lista ma tyle punktów, ile ja mam lat - biorę to za dobrą wróżbę ;) I biorę się za spełnianie podróżniczych marzeń. Podzielicie się swoimi w komentarzu?

TOP