Najnowsze wpisy

23.8.17

Płock na weekend. Najciekawsze miejsca


 Płock - stary, nadwiślański gród, siedziba książąt mazowieckich, a za czasów Władysława Hermana faktyczna stolica Polski. Wybrałam Płock na bazę wypadową po zachodnim Mazowszu, ale szybko okazało się, że samo miasto oferuje tyle atrakcji, że ich poznanie zajmie nam zdecydowanie więcej czasu niż jeden dzień - Płock na weekend to bardziej realny pomysł. A jeśli macie co do tego wątpliwości, zerknijcie na listę najciekawszych miejsc w Płocku.

1. Wzgórze Tumskie

 
Widok na Wzgórze Tumskie...

...i ze Wzgórza Tumskiego

To serce Płocka, a kiedyś faktyczne serce Mazowsza i całej Polski. Już w X wieku na nadwiślańskiej skarpie powstał gród obronny, stąd rządzili Polską Władysław Herman i Bolesław Krzywousty. Tu panował osławiony Konrad Mazowiecki. 
Dzisiejsza panorama Wzgórza Tumskiego, wznoszącego się nad rzeką stromą, 60 - metrową skarpą obejmuje renesansową  katedrę oraz pozostałości dawnego zamku kazimierzowskiego, pierwotnie siedzibę książąt mazowieckich, a  od I poł. XVI w. opactwo benedyktynów. W bryle zamku wyróżniają się dwie wieże - Zegarowa, zwieńczona barokowym hełmem i szlachecka, nazwę zawdzięczająca mieszczącemu się w niej więzieniu dla wyższych stanem osadzonych.
Wzgórze Tumskie to także doskonały punkt widokowy na Wisłę i port jachtowy leżący u jego stóp.

2. Katedra Wniebowzięcia NMP 

 


Pierwsza romańska świątynia, do której zapewne uczęszczał Bolesław Krzywousty uległa zniszczeniu i w jej miejsce powstała gotycka katedra, konsekrowana w 1144 r. Obecna budowla, z charakterystyczną kopułą zawdzięcza wygląd przebudowie w duchu włoskiego renesansu po pożarze z 1530 r. i renowacji z początku XX wieku.
Katedra jest nekropolią książąt mazowieckich i ich rodzin oraz władców Polski - Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego. Pod wieżą północną znajduje się Kaplica Królewska, gdzie w marmurowym sarkofagu z insygniami władzy królewskiej złożono doczesne szczątki książąt, wydobyte z podziemi katedry.

Na pewno słyszeliście o drzwiach gnieźnieńskich. Nie każdy wie, że powstały także drzwi płockie. Z tymi drzwiami to jest niemały kłopot. Zamówione przez biskupa Aleksandra z Mallone w poł. XII w. obecnie znajdują się w Nowogrodzie Wielkim, w Rosji. Skąd sę tam wzięły? Czy do Płocka w ogóle dotarły? Zdania historyków są podzielone. Jedni uważają, że biskupowi brakło pieniędzy na wykupienie kosztownych drzwi, inni twierdza, że drzwi zostały zrabowane podczas najazdów Litwinów na Mazowsze, trafiły do szwedzkiej Sigtuny, a stamtąd do Nowogrodu. Być może zostały przekazane w darze. W katedrze płockiej znajduje się wierna replika odlana w 1982 r. Oryginalne drzwi zyskały napisy w cyrylicy, a pojedyncze kwatery zostały nieprawidłowo złożone. Płaskorzeźby przedstawiają historię Zbawienia, postacie Świętych i ... Centaura.

3. Muzeum Diecezjalne

 

Wiem, że na niektórych zbitka słów "muzeum" i "diecezjalne" jest równoznaczne ze stwierdzeniem: " nuda - poziom ekspert", ale dla muzeum w Płocku musieliby zrobić wyjątek. Oprócz tego, co zwykle tego rodzaju muzea gromadzą - obrazy sakralne, rzeźby, relikwiarze, to w Płocku kryje prawdziwe skarby. Jednym z nich jest herma (czyli relikwiarz w kształcie popiersia) św. Zygmunta Burgundzkiego, zwieńczona zachwycającym diademem płockim, uznawanym na własność Konrada I. Obok eksponowana jest patena z wizerunkiem mazowieckiego księcia, znanego wszystkim uczniom ze sprowadzenia do Polski krzyżaków. Kolejnym skarbem jest pergaminowa Biblia Płocka z I poł. XII wieku. Ściany pięter muzeum zdobią baśniowe obrazy Wiesławy Kwiatkowskiej przedstawiające Madonny, mi one przypominają postaci czarownic, dobrych wróżek, królowych i Bogiń z ludowych podań, mitów i wyobraźni.
Muzeum mieści się w znanym nam już budynku dawnego zamku na Wzgórzu Tumskim (ul. Tumska 3 a).

4. Muzeum Mazowieckie

 

W Płocku istnieje także drugie, bardzo ciekawe muzeum - Muzeum Mazowieckie, podzielone na kilka oddziałów. W kamienicy przy ul. Tumskiej 8 obejrzeliśmy wystawę "X wieków Płocka", która piętro po piętrze wiodła nas przez historię miasta i regionu. I tak zaczęliśmy od ogromnego jesiotra wyłowionego z Wisły, a skończyliśmy na kombajnie Bizon, który też jest płocczaninem.
W tym samym budynku znajdują się potężne zbiory sztuki secesyjnej. Z tym Wam się Płock nie kojarzy, prawda? Kolekcja obejmująca rzemiosło, sztukę użytkową i malarstwo należy do największych w Polsce i to jest to, co w Płocku koniecznie trzeba zobaczyć.

Odwiedziliśmy także oddział etnograficzny, mieszczący się w budynku dawnego spichlerza. Najpierw przenieśliśmy się na bardzo Daleki Wschód, a potem wróciliśmy na Mazowsze Płockie, by poznać jego obrzędy, sztukę, wierzenia i zwyczaje.
Muzeum posiada jeszcze jeden oddział, mieszczący się w budynku dawnej synagogi  - Dzieje Żydów Mazowieckich, ale na zwiedzenie zabrakło nam czasu. Ktoś był? 

5. Stary Rynek 

 


Jeśli duchowe serce Płocka bije na Wzgórzu Tumskim, towarzyskie znajduje się na Starym Rynku. To tu oraz na dochodzącej do niego ul. Grodzkiej mieszczą się warte uwagi lokale (wymienię jedynie cukiernię Sempre oraz Browar Tumski - to prawdziwa gratka dla fanów piwa rzemieślniczego - warzą swoje i robią to naprawdę dobrze).
Na rynku znajduje się klasycystyczny ratusz, z wieży którego dwa razy dziennie, o 12.00 i 18.00 hejnalista wygrywa na trąbce hejnał Płocka. Hejnał powstał w 1937 r., a dopisane w l. 90. słowa mówią o trwaniu płockiego grodu na straży nad Wisłą.

6. Molo

 

Molo płockie wbija się łagodnym łukiem w koryto Wisły i jest chyba ulubionym miejscem letnich spacerów. Na jego końcu znajduje się kawiarnia z widokiem na port i Wzgórze Tumskie. W porcie cumują jachty, a wokół nabrzeża kilka statków wycieczkowych, na pokładzie których można udać się na kilkudziesięciominutowy rejs po Wiśle.


7. Katedra mariawicka



Świątynia Miłosierdzia i Miłości, wzniesiona w latach 1911-1914 w stylu gotyku angielskiego, z licznymi łukami, strzelistymi oknami, w kolorze śnieżnej bieli wydaje się być przeniesiona do piastowskiego, mazowieckiego Płocka z innego miejsca i czasu. Katedrę (jedyną katedrę mariawitów w Polsce) otacza cichutki ogród, przylegają do niej zabudowania klasztorne.W podziemiach katedry spoczywa założycielka kościoła mariawitów - Felicja Kozłowska.


8. Schody, bulwary i Sobótka



Lubię miasta, w których nie oddalając się zanadto z centrum można posiedzieć w cieniu drzew, urządzić sobie piknik albo popatrzeć na wodę. Płocczanie mają bulwary nadwiślańskie, plażę i zalew Sobótka, na którym można uprawiać sporty wodne i popływać. Mają też schody i to multum schodów, bo przecież trzeba się wdrapywać z tego portu, molo i plaży na skarpę wiślaną i do centrum miasta. I na tych schodach w dzień i w nocy kwitnie życie towarzyskie z sielskim widokiem na stare miasto i na rzekę. 

W Płocku jest oczywiście o wiele więcej atrakcji i ciekawych miejsc. Najmłodszych ucieszy kameralne zoo i przejażdżka ciuchcią po największych atrakcjach miasta, warto zajrzeć także do klasztoru dominikanów, zobaczyć budynek kamery pruskiej, posiedzieć na Tumskiej i posnuć się uliczkami, które w Płocku na pewno doprowadzą nas do Wisły. Macie jeszcze jakieś pomysły na to, co zobaczyć w Płocku?

19.8.17

Skansen w Sierpcu. Wiejska sielanka


skansen w Sierpcu


Nie ukrywam, że uwielbiam skanseny, zwiedzam je namiętnie i nijak mi się nie nudzą. Skansen w Sierpcu uchodzi za jeden z najpiękniejszych i najciekawszych w Polsce, nic dziwnego, że miałam go na liście od dawna. Właściwie cały wyjazd do Płocka zorganizowałam po to, żeby wybrać się do pobliskiego Sierpca (ale o tym, że Płocka nie należy ignorować dowiecie się w kolejnym wpisie).

8.8.17

Góry Izerskie - Stóg Izerski i Chatka Górzystów


Góry Izerskie - relacja

Góry Izerskie. Moje pierwsze skojarzenie to zdjęcie z podręcznika do geografii w 5 - 6 klasie. Zdjęcie wyschniętych pni ilustrowało zagadnienie kwaśnego deszczu i klęski ekologicznej spowodowanej zanieczyszczeniem powietrza. Drugie skojarzenie, znacznie późniejsze, to niesamowite opowieści o ostrym mroźnym klimacie, przymrozkach w lecie, niespodziewanych opadach śniegu i czapkach, z którymi w Górach Izerskich nie należy się rozstawać.
Nic dziwnego, że od dawna ciągnęło mnie w te góry. Przyszedł sierpień i czas corocznego wakacyjnego wyjazdu z moim Przyjacielem z zeref fotoblog. Na bazę wypadową wybraliśmy Świeradów Zdrój i wyruszyliśmy w góry - za cel wyjazdu stawiając Izerski Stóg, i Chatkę Górzystów na Hali Izerskiej.

21.7.17

Puszcza Białowieska. Pieszo i rowerem

Są na świecie ludzie, którzy chcą zobaczyć Neapol i umrzeć. Mi wystarczy Puszcza Białowieska. Naprawdę, za każdym razem gdy tu przyjeżdżam, mam wrażenie, że wracam do korzeni. Odpoczywam, rozmyślam, zwalniam. Patrzę na drzewa. A nie ma na świecie piękniejszych drzew niż te białowieskie. W poprzednim wpisie zwiedzaliśmy ukrytą w Puszczy Białowieżę, dziś zabieram Was na szlaki piesze i rowerowe.


1. Rezerwat Ścisły Białowieskiego Parku Narodowego


Tylko drewniana brama (bez gwoździ!) oddziela nas od najcenniejszej części Białowieskiego Parku Narodowego dostępnej dla przeciętnego turysty. Po jej pokonaniu trafiamy do Puszczy, pomiędzy 50 - metrowe świerki, brodate od porostów graby, strzeliste dęby i ogromne lipy. To milczące, ciemne królestwo drzew, tak zmienne i niezmienne równocześnie. Mijamy leżące kolumny umarłych kolosów, które rozkładając się powoli w dnie lasu, dając nowe życie kolejnym pokoleniom. Próbujemy dostrzec liście najwyższych drzew, ale łatwiej odgadnąć gatunek po korze. Obserwujemy naturalne ścianki wspinaczkowe z hub, dywany mchów i porostów i uczymy się, jak wygląda Las.

Wejście do rezerwatu ścisłego odbywa się jedynie z przewodnikiem (biura przy wejściu do Parku Pałacowego przy ul. Olgi Gabiec, polecam PTTK i Sóweczkę), koszt ok. 30 zł (w zależności od ilości chętnych) czas przejście około 4 godziny.


2. Żebra Żubra


Tajemnicza nazwa ścieżki spacerowej nawiązuje do drewnianych kładek, którymi szlak w większości prowadzi. Przez długi czas ścieżka przypominała żebra potężnego trawożercy, bo deski leżały w dość sporych odległościach, teraz ścieżka jest wyremontowana i można spokojnie wędrować nie patrząc pod nogi. Lepiej patrzeć w górę i spróbować poszukać wzrokiem czubków najwyższych drzew. Teren wokół kładki jest podmokły, roślinność bujna a i płazów, i komarów znajdziemy tu obfitość.

Ścieżka zaczyna się przy szosie w stronę wsi Budy, kawałek za białowieskim skansenem. jej długość to 4 km, kończy się przy Rezerwacie Pokazowym Żubrów, polecam szczególnie pieszym.


3. Rezerwat Pokazowy Żubrów


Pewne miejsce na żubra, a także na łosia, wilka, jelenia i żubronia. Ten ostatni to smutny wynik eksperymentu mającego na celu, poprzez połączenie krowy z żubrem, stworzenie mało wymagającej góry mięsa, pasącej się na nieużytkach. Niestety żubronie okazały się nieprzewidywalne, agresywne, a przy tym podatne na choroby. Ostatnie sztuki żyją w rezerwacie.

Do rezerwatu można dotrzeć także żółtym szlakiem z Białowieży (około 45 minut), wstęp płatny.

4. Miejsce Mocy


To najbardziej tajemnicze miejsce w Puszczy Białowieskiej i nikt nie potrafi udzielić odpowiedzi czym właściwie jest. Miejsce Mocy wyróżnia się bujną roślinnością, nieco bardziej rosochatymi drzewami i porozrzucanym w dnie lasu kamieniami. Radiesteci wyczuwają tu silniejsze pole magnetyczne, tzw. "dobrą energię" i liczne podziemne cieki wodne, niektórzy doszukują się tu miejsca pogańskich praktyk. Jak jest naprawdę - nie wiadomo, ale zaleca się przebywanie w tym miejscu nie dłużej niż 15 minut.

Do Miejsca Mocy wiedzie żółty szlak z Białowieży w stronę Hajnówki, przy niewielkim leśnym parkingu zmieniamy szlak na czarny. Warto wybrać się rowerem.

5. Szlak Dębów Królewskich


Jakie są białowieskie dęby? Na pewno stare, ale zdziwiłby się ten, kto szukałby wśród nich konkurentów dla Bartków, Wojciechów i Napoleonów. Dęby tutaj nie są imponująco grube, a ich konary nie rosną wszerz i nie tworzą wokół pnia ogromnej korony. Przeciwnie, drzewa są smukłe, strzelają wysoko w niebo, jak najszybciej próbując wyrosnąć ponad koronę lasu, tak 40-45 metrów w górę. Kto przegra wyścig o światło - zginie.  Dęby na Szlaku Dębów Królewskich to piękne, stare drzewa, każde z nich nosi imię polskiego króla.

Szlak znajduje się około 6 km za Białowieżą, w kierunku wsi Budy. Wstęp jest płatny (około 5 zł), a przejście zajmuje około 20 minut.

6. Dziedzinka


Dziedzinka to miejsce na ziemi prof. Simony Kossak, córki Jerzego Kossaka, biolog i miłośniczki Puszczy. Bez bieżącej wody i prądu, za to w otoczeniu Puszczy Simona spędziła kilkadziesiąt lat życia. Obecnie w Dziedzince nie mieszka nikt, ale miejsce jest zadbane i mam nadzieję, że pojawi się pomysł na jego zagospodarowanie.

Do Dziedzinki można dojść z Białowieży wybierając szlak czerwony, następnie należy kierować się znakami trasy nordic walking (zielony lub czarny). Spod Dziedzinki można wybrać się na południe w stronę Wysokiego Bagna i granicy z Białorusią.

7. Hwoźna


Obszar Ochronny Hwoźna to mozaika siedlisk, której osią jest największa z puszczańskich rzek - Narewka. Można wybrać się do Ostoi żubrów na uroczysku Kosy Most, powędrować znakowaną na czarno dawną drogą łowiecką - Carską Tropiną albo zielonym Wilczym szlakiem. 

Rezerwat leży około 20 km na północ od Białowieży, więc pieszą wycieczkę polecam tylko najwytrwalszym włóczykijom. Dotrzeć to najłatwiej z Narewki i Starego Masiewa. Wejście na teren rezerwatu jest bezpłatny.


11.7.17

Ojcowski Park Narodowy. 7 miejsc, które trzeba zobaczyć




Ojcowski Park Narodowy atrakcje

Ojcowski Park Narodowy, najmniejszy z polskich parków. Pierwsze skojarzenia? Oczywiście ruiny zamku w Ojcowie i zamek w Pieskowej Skale, Maczuga Herkulesa, Jaskinia Łokietka, Kaplica na Wodzie. Może jeszcze Brama Krakowska. Skalne ostańce, Dolina Prądnika i nietoperze. To symbole parku i jego turystyczne hity. Dziś chciałam Wam pokazać trochę mniej znane miejsca, o które śmiało możecie rozszerzyć swój program pobytu w Ojcowskim Parku Narodowym.

28.6.17

Białowieża. Brama do Puszczy

Atrakcje Białowieży

Białowieża to wieś niezwykła, z wielu powodów. Pierwszym jest jej położenie na takim małym końcu świata. Prowadzi tu jedna droga, z Hajnówki, wokół rozciąga się Puszcza Białowieska. Kilka kilometrów dzieli Białowieżę od granicy z Białorusią.
Druga sprawa to uroda wsi. Choć od kilku lat jest Mekką turystów, Białowieża nie straciła niczego z niepowtarzalnego klimatu podlaskiej wsi. Są takie miejsca, w których lubi się być, które szybko traktuje się jako swoje. Białowieża do nich należy.

24.6.17

Kuchnia Podlasia

Kuchnia Podlasia

Lubię wracać na Podlasie. To taka moja kraina - sielska, łąkowa, krowia, drewniana. W tej sielskości odpoczywam i najmocniej ładuję akumulatory. 
I jem. Jem z ogromną zachłannością i przysięgam Wam, że tuż po obiedzie myślę o tym, co sobie zjem następnego dnia. Kuchnia Podlasia to jedna z najsmaczniejszych i najciekawszych kuchni regionalnych w Polsce. Jeśli zastanawiacie się, co może sprawić, że o 4.40 wsiadam do pociągu relacji Kraków - Białystok, odpowiedź brzmi - kartacze.

10.6.17

Biebrzański Park Narodowy. Wokół Carskiej Drogi


Carska Droga. Zbudowana w końcu XIX wieku, miała na celu połączenie twierdz w Łomży i Osowcu i umożliwienie przejścia rosyjskim wojskom suchą stopą trudno dostępnych terenów nad Biebrzą. Obecnie mianem Carskiej Drogi określa się ponad 30  -kilometrowy odcinek pomiędzy wsią Strękowa Góra i twierdzą Osowiec. Carska Droga, położona na niskim brzegu Biebrzy, od rzeki oddzielona kilkunastokilometrowym pasem bagien tzw. łosiostrada to jeden z symboli Biebrzańskiego Parku Narodowego i jedna z najciekawszych osi (choć asfaltowa), wokół której można się po nim przemieszczać. 

29.5.17

Migawki znad Biebrzy. Moje miejsca w obrazkach


Biebrzański Park Narodowy to bez wątpienia jedno z moich miejsc na ziemi. Wracam tu często i o różnych porach roku. I mam tu swoje "naj" - ulubione miejsca pokolorowane wspomnieniami. Przeglądam zdjęcia z majowej wyprawy nad Biebrzę, a w głowie klaruje mi się już kolejny wpis dla Was. Ale dziś chciałabym Wam Biebrzę pokazać obrazem, nie słowem, stąd ten wpis - galeria fotografii. Przedstawiam Wam moje ulubione miejsca nad jedną z najpiękniejszych polskich rzek.

15.5.17

Jedziemy na Pałuki! Żnińska Kolej Powiatowa


Pałuki to niewielka kraina, malowniczo rozciągnięta pomiędzy Wielkopolską, Kujawami i Krajną. Podobno gdy Bóg stwarzał świat, wysłał na ziemię swoich aniołów, by upiększyli jego dzieło. Jeden z boskich wysłanników zgubił nad dzisiejszymi Pałukami swój naszyjnik. Paciorki rozsypały się po całej krainie i tak powstały pałuckie jeziora (a jest ich to 130). Anioł dołożył od siebie jeszcze łąki, lasy, pagóry i bagna i tak powstała ta urokliwa kraina. W weekend majowy odwiedziliśmy tylko niewielki, wschodni fragment Pałuk, a zwiedzanie ułatwiła nam Żnińska Kolej Powiatowa, czyli wąskotorówka kursująca w sezonie turystycznym na trasie Żnin - Gąsawa.
TOP