Najnowsze wpisy

11.1.17

Bieszczady zimą. Opowieść o mrozie i śniegu

Bieszczady zimą

Bieszczady zimą marzyły mi się od dawna. Połoniny ze śniegiem i oszroniony krzyż na Tarnicy. A prognozy były liche - odwilż, mało śniegu...W duchu modliłam się o prawdziwą zimę. Gdybym wiedziała, że w tamtym momencie mam takie chody gdzieś tam wyżej, prosiłabym o coś innego...

28.12.16

Bucket List, czyli jak dużo mam jeszcze do zrobienia

Tym razem, zamiast planów na kolejny rok postanowiłam stanąć przed innego rodzaju wyzwaniem. Lubię tworzyć listy - mobilizują mnie, a odkreślanie kolejnych punktów sprawia dużo radości. Śledząc inne blogi jestem pod wrażeniem podróżniczych wyzwań ich Autorów.
Czy dla Polski można zrobić ciekawą listę marzeń, skoro i zorza i pływanie z delfinami odpada? ;) Spróbowałam i oto efekt. Przed Wami moja Bucket List - lista rzeczy do zrobienia przed śmiercią.

  1. Przejść Główny Szlak Beskidzki 
  2. Przejść Główny Szlak Sudecki
  3. Przejść polskie Wybrzeże
  4. Przejść Orlą Percią
  5. Zobaczyć żubry i wilki w naturze
  6. Zobaczyć (i usłyszeć przede wszystkim) rykowisko
  7. Przelecieć balonem nad Biebrzą
  8. Spłynąć Narwią na pychówce
  9. Zdobyć wszystkie latarnie wybrzeża
  10. Zobaczyć Puszczę Białowieską w czterech porach roku
  11. Odwiedzić wszystkie miejsca wymienione w Kanonie Krajoznawczym Polski
  12. Zdobyć szczyty Korony Gór Polski
  13. Przepłynąć kajakiem Rospudę i Krutynię
  14. Nauczyć się kaszubskiego i łemkowskiego
  15. Odwiedzić wszystkie polskie parki narodowe
  16. Zaliczyć wszystkie trójstyki granic
  17. Odwiedzić wszystkie skanseny
  18. Zobaczyć świt słońca na jakimś górskim szczycie
  19. Wziąć udział w przepędzie koni w Bieszczadach (szczególnie trudne, bo nie umiem jeździć konno)
  20. Pojeździć pociągami kilka dni, wsiadając i wysiadając na dowolnych stacjach
  21. Iść gdzie nogi poniosą
  22. Zobaczyć wszystkie polskie obiekty wpisane na listę UNESCO
  23. 300 gatunków ptaków w "życiówce"
  24. Spędzić zimę na Suwalszczyźnie
  25. Zobaczyć wszystkie obiekty ze Szlaku Architektury drewnianej w Małopolsce i na Podkarpaciu
  26. Wziąć udział w Akcji Bałtyckiej (obrączkowaniu ptaków na wybrzeżu)
  27. Spotkać szeptuchy na Podlasiu
  28. Przejechać jakiś długodystansowy szlak rowerowy (np. Green Velo)
  29. Zobaczyć obrzędy Święta Jordanu, pielgrzymkę na Górę Grabarkę i pielgrzymkę łodziami do Pucka
  30. Napisać przewodnik/artykuł/książkę
Lista ma tyle punktów, ile ja mam lat - biorę to za dobrą wróżbę ;) I biorę się za spełnianie podróżniczych marzeń. Podzielicie się swoimi w komentarzu?
 

19.12.16

12 miejsc, które zaczarowały mnie w 2016 roku



Myślę już o pierwszych podsumowaniach roku, który okazał się bardzo dobry podróżniczo. Ale zanim policzę liczbę dni poza domem, ilość przedeptanych kilometrów i napisanych postów, zamykam oczy i widzę kilka miejsc - momentów, do których mogłabym się cofnąć w każdej chwili każdego roku.

14.12.16

Zanim powstała Nowa Huta


Trudno sobie dzisiaj wyobrazić jak wyglądały podkrakowskie wsi - Branice, Mogiła, Pleszów zanim w 1949 r. zapadła decyzja o budowie kombinatu, który dał początek Nowej Hucie. Przemawiają stare zdjęcia i zabytki, które wydają się jakby nie na miejscu w krajobrazie socrealistycznego miasta.

7.12.16

Kalendarium ptasiarza, czyli gdzie i kiedy na ptaki


Rok powoli zmierza ku końcowi. Jeszcze miesiąc i przyjdzie czas podsumowań, także ptasich wypraw. Gdzie udało się w tym roku wyjechać i jakie gatunki wleciały do listy rocznej i życiówki? I najważniejsze - gdzie pojechać w przyszłym roku? Mam już swoje typy i ulubione miejsca. Dla tych, którzy być może chcieliby zacząć swoją przygodę z obserwacją ptaków albo szukają inspiracji i nowych, sprawdzonych miejsc przygotowałam mini ściągę. Oto najlepsze miejsca na ptasie wyprawy na cały rok!

29.11.16

Poznań na weekend. 7 rzeczy, które musisz zrobić


Co zobaczyć w Poznaniu

Poznania specjalnie zachwalać nie trzeba. W mieście z taką przeszłością roi się od ciekawych zabytków i klimatycznych zakątków. Nie wiem czy tydzień w mieście wystarczyłby, żeby poznać choć te najważniejsze. A co zrobić gdy mamy przed sobą ledwie weekend ? Przygotowałam dla Was listę miejsc i atrakcji, które koniecznie musicie poznać przy krótkiej wizycie w stolicy Wielkopolski. Gotowi?

1. Zjeść rogala świętomarcińskiego

Dawno temu pewnemu poznańskiemu piekarzowi przyśnił się Święty Marcin. Koń niebiańskiego wysłannika zgubił podkowę, a śniący piekarz uznał,. że w takim kształcie będzie wypiekał słodkości. Minęło kilka(dziesiąt) lat, aż do 1891 r. Proboszcz parafii św. Marcina zaapelował, żeby mieszkańcy pomogli biednym. Niejaki Józef Melzer przyniósł pod kościół cudowne rogale. A że rzecz działa się w gospodarnym Poznaniu, biedni dostali je za darmo, a bogaci musieli zapłacić ;) Prawdziwy świętomarciński rogal (zwracajcie uwagę na nazwę, rogale poznańskie, marcińskie i inne nie są oryginalne) jest nadziany masą z białego maku i bakalii, polany lukrem i ma pewnie jakieś 500 kcal. Poznaniacy się nie przejmują i w dniu św. Marcina zjadają kilkadziesiąt ton przysmaku.
Koniecznie odwiedźcie Rogalowe Muzeum Poznania. Nie tylko pomożecie w przygotowaniu słodkości, ale posłuchacie opowieści w cudownej poznańskiej gwarze. Bawiłam się lepiej niż na kabarecie.

2. Zwiedzić Ostrów Tumski


Co zobaczyć w Poznaniu

Właściwie przygodę z Poznaniem powinno się zaczynać od tego miejsca. Położona na lewym brzegu Warty wyspa jest starym sercem Poznania i Państwa Polskiego. W krajobrazie góruje katedra św. św. Piotra i Pawła odbudowana po zniszczeniach wojennych w stylu gotyckim. W jej podziemiach kryją się resztki grobów pierwszych władców Polski. Gdzie znajdują się rzeczywiście ich szczątki - nie wiadomo. Być może zostały przeniesione, może sprofanowane podczas najazdu Brzetysława. Kontrowersje budzi także misa w podłodze. Jedni upatrują w niej misy chrzcielnej inni...dołka do mieszania zaprawy. We wnętrzu świątyni zwróćcie uwagę na wianuszek kaplic, ze Złotą Kaplica na czele. To w niej znajdują się symboliczne groby Mieszka I i Bolesława Chrobrego.

Co zobaczyć w Poznaniu

Nieopodal katedry znajduje się budynek psałterii i kościół NMP, stojący w miejscu kaplicy pałacowej z czasów Mieszka i Dobrawy. W dawnym budynku Akademii Lubrańskiego mieści się ciekawe Muzeum Archidiecezjalne. Intryguje szczególnie jeden obiekt - tzw. Miecz św. Piotra. Pochodząca z czasów rzymskich broń bardziej przypomina maczetę albo tasak. Była podarunkiem papieża Jana XIII dla biskupa Jordana.
Rezerwat archeologiczny Genius Loci to miejsce, gdzie poznajemy pierwsze osadnictwo na Ostrowie Tumskim. Czeka na nas film 3 D, multimedialne plansze i rekonstrukcje. Bardzo fajna sprawa.
Co zobaczyć w Poznaniu

Szklanym tunelem przechodzimy nad  Cybiną i trafiamy do Bramy Poznania ICHOT. Z góry ostrzegam - rezerwujcie sobie kilka ładnych godzin. Czaka na Was kilkaset opowieści, zdjęć, zabaw, spotkań, postaci. 
Co zobaczyć w Poznaniu

Brama Poznania nie jest muzeum, raczej używa się sformułowania centrum interpretacji dziedzictwa. Mi ta nazwa pasuje.

3. Powłóczyć się po Śródce


Co zobaczyć w Poznaniu

Śródka dla Poznania to taki Kazimierz lub Podgórze dla Krakowa - dzielnica ponownie odkryta i oddana turystom. Tu jest po prostu ładnie, klimatycznie, kameralnie. Zachwycił mnie mural "Śródecka opowieść z trębaczem na dachu i kotem w tle". Aż trudno uwierzyć, że powstał na płaskiej ścianie! Na Śródce znajdziecie kilka ciekawych i kilka modnych miejsc na obiad lub deser. I blisko stad nad Jezioro Maltańskie, kuszące zwłaszcza w lecie. I jeszcze słowo o moście Biskupa Jordana wiodącym tu z Ostrowa Tumskiego. Obecny most to przęsło mostu Rocha, przetransportowane tu w spektakularnej i karkołomnej akcji w 2007 r., na szczęście zakończonej powodzeniem.

4. Zobaczyć trykające się koziołki


Co zobaczyć w Poznaniu

Wraz z wybiciem południa należy pojawić się pod wieżą ratuszową, zadrzeć głowę w górę i czekać aż "urządzenie błazeńskie" będące symbolem Poznania pokaże się publiczności i koziołki zaczną się trykać. Może to nie jest spektakularne widowisko, ale daje dużo radości. Na wieży trykają się nowe koziołki, te stare znajdziecie w Muzeum Historii Miasta Poznania w Ratuszu. Ratusz warto także odwiedzić dla pięknych sal, z renesansową na czele.

5. Zobaczyć Poznań z góry

Co zobaczyć w Poznaniu

Panorama z tarasu widokowego Zamku Przemysła jest cudowna (i wjeżdża się tam windą!). Widać miasto jak na dłoni, może z wyjątkiem Ostrowa Tumskiego, który jest trochę za daleko. A potem polecam popatrzeć na miasto jeszcze raz, tyle że z niższa i na miasto średniowieczne. W przyziemiu kościoła Franciszkanów działają makiety dawnego Poznania. To taki spektakl światło - dźwięk, tyle, że siedzimy sobie przed makietą i śledzimy historię miasta.

6. Zrobić zakupy w Bazarze

Co zobaczyć w Poznaniu

Opcja dla bogatych, bo założony w 1838 r. hotel i dom towarowy do najtańszych nie należy. To wstęp do odkrywania XIX - wiecznej historii Poznania, a przyznam, że w mojej świadomości jest ona wyraźniejsza niż średniowieczne dzieje. Któż nie uczył się o stojącej przy pl. Wolności Bibliotece Raczyńskich? Dzisiejszy plac to miejsce spotkań i odpoczynku mieszkańców.  

7. Odwiedzić Marcina na ulicy Święty Marcin


Co zobaczyć w Poznaniu

Jeśli będziecie w Poznaniu 11 listopada biegnijcie na ulicę Święty Marcin. Poznaniacy hucznie obchodzą jej imieniny - jest parada, kramy, i rogale, rogale, rogale. A jeśli traficie tam w każdy inny dzień przejdźcie ją całą - by zobaczyć Zamek Cesarski, XX wieczną siedzibę cesarza Wilhelma II, Uniwersytet Adama Mickiewicza, Pomnik Ofiar Czerwca 1956 i siedzibę słynnych Poznańskich Słowików.

Wymienione atrakcje to moim zdaniem te najważniejsze, podstawowe miejsca w Poznaniu. Listę można wydłużać praktycznie w nieskończoność. Powiedzcie, co Wy lubicie najbardziej w stolicy Wielkopolski?

21.11.16

Szamotuły. Zwiedzanie z duchami



Jak na tak małą miejscowość Szamotuły, położone około 30 km na północny zachód od Poznania mają niezwykłe szczęście (lub nieszczęście) do duchów. W mieście znajdują się dwa zabytki, dla których z pewnością warto tu przyjechać i oba są nawiedzone!

16.11.16

Kuchnia wielkopolska. Nie tylko pyry z gzikiem

Kuchnia wielkopolska, o odrębności której możemy mówić na pewno już od XIX wieku, jest jedną z najciekawszych i najmocniej wyróżniających się kuchni regionalnych w Polsce. Któż nie słyszał o pyrach z gzikiem albo rogalu świętomarcińskim, który przebojem podbija Polskę w połowie listopada? Kuchnia wielkopolska zaskakuje różnorodnością, a w połączeniu z nazwami potraw w gwarze tworzy ciekawy  smakowo- językowy miszmasz. Gotowi na kulinarną podróż po Pyrlandii?

9.11.16

Co zobaczyć w Świdnicy?

co zobaczyć w Świdnicy

Świdnica, niegdyś jedno z najważniejszych i najzamożniejszych miast Śląska, mozaika religii, zdarzeń i historii, a dziś prawdziwa perła architektury, to żelazny punkt wizyty na Dolnym Śląsku i doskonała baza wypadowa w Sudety Środkowe. Oszczędzona przez ostatnią wojnę zachowała cenne zabytki, urocze zakątki i kilka miejsc, które po prostu trzeba odwiedzić. Co zobaczyć w Świdnicy? Spieszę z odpowiedzią.

Na rynku i nad rynkiem


Pobyt w Świdnicy proponuję zacząć od spojrzenia na miasto z lotu ptaka. W tym celu udamy się na udostępnioną dla zwiedzających w 2012 r. wieżę widokową przy świdnickim ratuszu. Z tą wieżą ratuszową Świdnica miała nie lada problem. Przez dwieście lat wieża stała sobie spokojnie, aż do 1967 r. Podczas rozbiórki przylegających do niej budynków naruszono jej konstrukcję i 5 stycznia, wczesnym popołudniem wieża runęła w dół niszcząc budynki ratusza. Podobno jedyną ofiarą śmiertelną tej katastrofy budowlanej był kot. Dopiero po 45 latach wieża doczekała się odbudowy i dziś z 38 metrów wysokości można spojrzeć na miasto i okolice (pewnie niektórych ucieszy informacja, że na taras widokowy wjeżdżamy windą!). W oczy rzuca się potężna bryła katedry, siatka uliczek odchodzących z płyty rynku (Świdnica zachowała praktycznie niezmieniony od średniowiecza układ urbanistyczny), czerwone dachy  kamienic i pasmo Gór Sowich na horyzoncie. Podobno przy dobrej widoczności dostrzec można nawet Śnieżkę.

co zobaczyć w Świdnicy


Czas zmienić perspektywę z ptasiej na ludzką. Rynek otaczają rzędy kolorowych renesansowych, barokowych i secesyjnych kamienic, mających rodowód zapewne jeszcze gdzieś w średniowieczu. Prawdziwą ozdobą placu są cztery fontanny stojące w jego narożach (jedna z nich przedstawia Neptuna i jest pamiątką po rozległych kontaktach handlowych Świdnicy). Wzrok przyciąga barokowa kolumna św. Trójcy  z 1693 r. ufundowana przez ówczesnego starostę  miasta Joachima von Sinzendorfa.
co zobaczyć w Świdnicy

Na ławeczce w pobliżu ratusza przysiadła świdniczanka Maria Kunic. Dzień i noc wpatruje się w niebo, w ręku trzyma swoje dzieło Urania propita. Maria Kunic żyjąca w latach 1610 - 1664 była astronomem, osobą gruntownie wykształconą, nazywaną Drugą Hypatią albo Śląską Pallas.

co zobaczyć w Świdnicy

Nieopodal, w budynku ratusza znalazło swoją siedzibę Muzeum Dawnego Kupiectwa, w którym uświadomić sobie można jak wielką potęgą handlową była średniowieczna Świdnica. Placówka posiada piękną kolekcję rozmaitych flaszek i opakowań na towary, a także wag i wszelkiego rodzaju odważników.

Świdnickie świątynie


Ulicą Długą wędrujemy do świdnickiej katedry. Najpierw garść faktów, ale niewielka, bo o tej świątyni napisano już mnóstwo i zbyt dużo swojego nie dołożę. Gotycka katedra pw. św. Wacława i Stanisława powstała w XIV wieku. Szczyci się najwyższą na Śląsku 103- metrową wieżą. Gotyckie wyposażenie spłonęło w wielkim pożarze w 1523 r., zachował się jedynie XV - wieczny poliptyk z warsztatu Wita Stwosza. Tyle faktów.

co zobaczyć w Świdnicy

Teraz opowiem Wam o uczuciach, jakie każdorazowo towarzyszą mi przy przekroczeniu drzwi tej świątyni. Przede wszystkim poraża jej ogrom. 71 m długości i 25 m wysokości sprawiają, że człowiek robi się bardzo malutki. Zachwycają cudowne gotyckie sklepienia, kolory kapiące do wnętrza przez witraże, przepych form, bogactwo zdobień. Mimo to katedra nie ma w sobie nic z nielubianych przeze mnie (z wyjątkami) kościołów barokowych. Popatrzcie tylko.

co zobaczyć w Świdnicy
Fot. Mój Przyjaciel Łukasz Sułkowicz zeref.fotobog

Druga z świdnickich świątyń, różniąca się od katedry diametralnie jest może najważniejszym zabytkiem miasta, bo pozwoliła zaistnieć Świdnicy na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kościół Pokoju, z zewnątrz ryglowa niepozorna budowla kryje we wnętrzu prawdziwe skarby. To tu można doświadczyć na własnej osobie syndromu świdnickiego opadu szczęki. Doświadczyłam i wierzcie mi, doświadczyli wszyscy, którzy przekroczyli progi tej budowli. Ale po kolei.
co zobaczyć w Świdnicy

Skąd wziął się w Świdnicy taki zabytek? Po wojnie trzydziestoletniej, na mocy pokoju westfalskiego ewangelikom dozwolono zbudować trzy kościoły (w Jaworze, Głogowie - niezachowany i Świdnicy właśnie),ale pod specjalnymi warunkami. Świątynia musiała znajdować się poza murami miasta, nie mogła przypominać kościołów katolickich, a na jej budowę można było użyć jedynie nietrwałych materiałów. Dlatego kościoły pokoju bardziej przypominają domy, a powstały z drewna i masy ze słomy i gliny.
co zobaczyć w Świdnicy

 Niepozorny wygląd zrekompensowano sobie cudownym wnętrzem. To właśnie jeden z tych barokowych wyjątków, który absolutnie mi się podoba. I ciekawostka - to największy barokowy kościół drewniany na świecie.

Świdnica na talerzu...

 

... i w kuflu, bo od piwa świdnickiego należy zacząć kulinarne poznawanie miasta. Złocisty trunek warzony w Świdnicy eksportowano na całą niemal Europę. Podobno niezwykły smak zawdzięczał wodzie, wydobywanej z głębokości około 30 metrów. Do dziś odkrywa się pozostałości tego typu studni ukrytych przez wieki w miejscach dawnych browarów. Pamiątką piwowarskiej historii miasta jest najstarsza restauracja w Europie - Piwnica Świdnicka we Wrocławiu, miejsce serwowania importowanego piwa. Po długiej przerwie Świdnica powróciła do warzenia piwa i w wielu restauracja można kupić piwo z tutejszych mikrobrowarów. 
co zobaczyć w Świdnicy
 
Pozostając jeszcze w kręgu piwnym - będąc w Świdnicy miałam okazję spróbować deseru o nazwie Gryz Bolka, serwowanego w restauracji Rynek 43. To piwne ciastko z charakterystycznym pęknięciem na wierzchu, niczym po ugryzieniu zębów. Nie przerażajcie się, nikt Wam nie nadgryzł przysmaku ;) Według legendy książę Bolko II Mały pertraktując warunki pokojowe z  Janem Luksemburskim zaserwował owo ciastko, lecz król bał się je skosztować w obawie przed otruciem. Niewiele myśląc Bolko nadgryzł ciastko i tak powstał ów deser.

A na koniec coś dla miłośników łażenia uliczkami i poszukiwania osobliwości. Pospacerujcie ul. Grodzką (cudne portale i kołatki) i al. Niepodległości , wybierzcie się pod Basztę - jedną z nielicznych pozostałości Twierdzy Świdnickiej, zobaczcie budynek sądu i ładny dworzec kolejowy. Na tych najbardziej upartych tropicieli osobliwości czeka pomnik Srającego Chłopka przed miejską oczyszczalnią ścieków. Przyznaję - nie widziałam. Może następnym razem, bo do Świdnicy po prostu lubię wracać.

6.11.16

Beskid Wyspowy. Na Mogielicę przez Jasień i Krzystonów


Na Mogielicę przez Jasień i Krzystonów

Jest kilka takich szczytów, na które chętnie się wraca. I kilka takich, które mają w sobie jakąś aurę, takich, które "od zawsze" przyciągały umysły okolicznych mieszkańców i do dziś przyciągają wędrowców. Mogielica, najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego należy do obu tych kategorii, a przy tym jest jedną z najpiękniejszych gór w Polsce. Jesienno - zimową porą powróciłam na Mogielicę, tym razem żółtym szlakiem przez Jasień i Krzystonów.
TOP